<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Internetowa Notka Erotyczna</title>
	<atom:link href="http://www.ine.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ine.pl</link>
	<description>Kolejny męski punkt widzenia.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 15 Jan 2011 17:20:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Sylvie Blum</title>
		<link>http://www.ine.pl/sylvie-blum.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/sylvie-blum.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 16:19:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[akty]]></category>
		<category><![CDATA[sylvie blum]]></category>
		<category><![CDATA[zdjecia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ine.pl/?p=128</guid>
		<description><![CDATA[

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><code><br />
<div class="ngg-albumoverview">	
	<!-- List of galleries -->
	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.ine.pl/sylvie-blum.html?album=2&amp;gallery=4">Sylvie Blum :: Female</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.ine.pl/sylvie-blum.html?album=2&amp;gallery=4"><img class="Thumb" alt="Sylvie Blum :: Female" src="http://www.ine.pl/wp-content/gallery/sylvie-blum/female/thumbs/thumbs_nudes0086_.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p>Akty kobiet, równie ślicznej Austriaczki Sylvie Blum.</p>
								<p><strong>10</strong> Photos</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.ine.pl/sylvie-blum.html?album=2&amp;gallery=5">Sylvie Blum :: Male</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.ine.pl/sylvie-blum.html?album=2&amp;gallery=5"><img class="Thumb" alt="Sylvie Blum :: Male" src="http://www.ine.pl/wp-content/gallery/sylvie-blum/male/thumbs/thumbs_nudes0333-.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p>Akty męskie, równie ślicznej Austriaczki Sylvie Blum. </p>
								<p><strong>10</strong> Photos</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear">&nbsp;</div> 	
</div>

<br />
</code></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/sylvie-blum.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Andreas H. Bitesnich</title>
		<link>http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 21:28:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[akt]]></category>
		<category><![CDATA[Andreas H. Bitesnich]]></category>
		<category><![CDATA[zdjecia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ine.pl/?p=106</guid>
		<description><![CDATA[

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><code><br />
<div class="ngg-albumoverview">	
	<!-- List of galleries -->
	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html?album=1&amp;gallery=1">Andreas H. Bitesnich :: Male</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html?album=1&amp;gallery=1"><img class="Thumb" alt="Andreas H. Bitesnich :: Male" src="http://www.ine.pl/wp-content/gallery/andreas-h-bitesnich/meskie/thumbs/thumbs_p61joseph1.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p>Niektore akty męskie świetnego fotografa i zarazem artysty Andreas H. Bitesnich</p>
								<p><strong>14</strong> Photos</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	
	<div class="ngg-album">
		<div class="ngg-albumtitle"><a href="http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html?album=1&amp;gallery=3">Andreas H. Bitesnich :: Female</a></div>
			<div class="ngg-albumcontent">
				<div class="ngg-thumbnail">
					<a href="http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html?album=1&amp;gallery=3"><img class="Thumb" alt="Andreas H. Bitesnich :: Female" src="http://www.ine.pl/wp-content/gallery/andreas-h-bitesnich/zenskie/thumbs/thumbs_p67ingrid1.jpg"/></a>
				</div>
				<div class="ngg-description">
				<p>Niektore akty żeńskie świetnego fotografa i zarazem artysty Andreas H. Bitesnich</p>
								<p><strong>28</strong> Photos</p>
							</div>
		</div>
	</div>

 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class="ngg-clear">&nbsp;</div> 	
</div>

<br />
</code></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/andreas-h-bitesnich-male.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Orgazm &#8211; słów kilka</title>
		<link>http://www.ine.pl/orgazm-slow-kilka.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/orgazm-slow-kilka.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2005 02:13:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[orgazm]]></category>
		<category><![CDATA[przyjemność]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Czym jest orgazm? &#8211; (szczytowanie, rozkosz, spazm, punkt kulminacyjny, erotyka) oznacza kulminacyjne stadium podniecenia seksualnego połączone z doznaniem rozkoszy oraz reakcjami somatycznymi (wytrysk u mężczyzn, pulsowanie lub skurcze pochwy).
U kobiet osiąganie orgazmu jest odruchową reakcją zazwyczaj wywoływaną przez drażnienie łechtaczki polegającą na skurczach mięśni, które sprawiają wrażenie intensywnego pulsowania wewnątrz pochwy. Aby kobieta osiągnęła orgazm [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft size-full wp-image-374" title="orgazm" src="http://www.ine.pl/wp-content/uploads/2009/12/orgazm.jpg" alt="orgazm" width="222" height="140" />Czym jest orgazm?</strong> &#8211; (szczytowanie, rozkosz, spazm, punkt kulminacyjny, erotyka) oznacza kulminacyjne stadium podniecenia seksualnego połączone z doznaniem rozkoszy oraz reakcjami somatycznymi (wytrysk u mężczyzn, pulsowanie lub skurcze pochwy).</p>
<p>U kobiet osiąganie orgazmu jest odruchową reakcją zazwyczaj wywoływaną przez drażnienie łechtaczki polegającą na skurczach mięśni, które sprawiają wrażenie intensywnego pulsowania wewnątrz pochwy. Aby kobieta osiągnęła orgazm (<span style="text-decoration: underline;">erotyka</span>), konieczne jest nieprzerwane drażnienie jej narządów płciowych. Nawet, gdy już czuje zbliżający się orgazm , uczucie nadchodzącej rozkoszy minie, jeżeli stymulacja zostanie przerwana. Sama stymulacja łechtaczki wywoluje intensywny, silnie odczuwany w jednym miejscu orgazm. Podczas stosunku dzięki obecności prącia w pochwie wrażenie przeżywanej rozkoszy zdaje się bardzkiej rozproszone. Ta różnica odbieranych wrażeń wyjaśnia, dlaczego niektóre kobiety, przyzwyczajone do przeżywanie orgazmu podczas masturbacji, nie mają pewności czy to uczucie przyjemności. Z fizjologicznego punktu widzenia odruchowa reakcja mięśni wewnątrz pochwy jest taka sama, bez względu na wywołujące ją bodźce.</p>
<p>Orgazm u kobiet jest zjawiskiem wyuczonym i najczęściej rozwija się do dwu lat od rozpoczęcia współżycia seksulanego.</p>
<p>W przypadku mężczyzn droga wyzwalanie orgazmu w ponad 90% przypadków polega na pobudzaniu członka. Orgazm u mężczyzn jest fenomenem wrodzonym, aczkolwiek w czasie życia seksualnego mogą być wyuczone wyższe stadia przeżywania biologicznego i psychicznego.</p>
<p><span id="more-82"></span></p>
<p>Na krótką chwilę przed spełnieniem kochankowie, czują, że zalewa ich fala zniewalającej rozkoszy, której nie sposób już powstrzymać, która musi eksplodować. Ale samo szczytowanie to fenomen tak skomplikowany, że &#8211; mimo wielu badań i naukowych rozpraw &#8211; wciąż pozostaje reakcją nie do końca wyjaśnioną i nieco magiczną.</p>
<p>Ustają nasze oddechy, serca chcą wyskoczyć z piersi, przestajemy na jakią czas widzieć, słyszeć, odbierać zapachy, po wszystkich zakamarkach ciał rozlewa się obezwładniające ciepło. Zdarza się, że na chwilę tracimy kontakt z rzeczywistością. Przeżywamy orgazm, tę najbardziej intensywną chwilę erotycznego uniesienia. Jednak reakcje związane ze szczytowaniem bywają różne i są uzależnione od sposobu wzajmengo pobudzania, naszej psychiki, wrażliwości, a także kultury. W miłosnej sztuce Wschodu, uważa się, że miłe doznania podczas stosunku to coś zupełnie naturalnego, a ekstaza jest jednym z elementów podniecenia. <strong>Dlatego celem aktu miłosnego nie jest osiągnięcie orgazmu, ale jak najdłuższe przeżywanie przyjemności</strong>. W kulturze seksualnej Zachodu z kolei rozkosz stała się celem współżycia i mnóstwo technik służy jej uzyskania.</p>
<h3>Od pobudzenia do spełnienia</h3>
<p>Gdy kobieta wyobraża sobie sytuację, które ją podniecają, gdy ukochany całuje i dotyka szczególnie wraźliwych miejsc na jej ciele, a pod wpływem tych myśli i pieszczot nabrzmiewają jej piersi, powiększa się i wilgotnieje łechtaczka to znaczy że jest w pierwszej fazie dochodzenia do orgazmu. Po pewnym czasie jej podniecenie osiąga pewien poziom i nie maleje. Łechtaczka nadal nabrzmiewa, w pochwie narasta wydzielania śluzu, a kobiecość nabiera intensywnego koloru. Na chwilę przed orgazmem mięśnie pochwy kurczą się, łechtaczka osiąga wzwód, a macica się unosi. Jeśli pieszczoty nie ustają, podniecenie dochodzi do punktu, z którego nie ma już odwrotu. W organiźmie kobiety następują charaktyrystyczne reakcje:</p>
<ul>
<li>mięśnie pochwy i odbytnicy zaczynają rytmicznie pulsować,</li>
<li>sutki się naprężają,</li>
<li>aureole wokół brodawek powiększają się i ciemnieją.</li>
</ul>
<p>W chwili, kiedy orgazm mija, ustępuje przekrwienie i napięcie mięśni, a kobieta czuje się cudownie odprężona. Gdy mężczyzna patrzy na obrazy rozbudzające zmysłowość lub gdy partnerka dotyka jego intymnych miejsc &#8211; penis sztywniej, podnosi się przed kość łonową, napletek odsłania żołądź, która powiększa się i ciemnieje. Następuje erekcja. Może się ona utrzymywać przez dłuższy czas, może także częściowo ustępować i powracać, jeśli pieszczoty trwają wystarczająco długo. Pod wpływem podniecenia w dole brzucha występuje rumieniec seksualny, który rozszerza się na klatkę piersiową, szyję i twarz. Mężczyzna czuje, że nie zatrzyma już wytrysku. Podczas wypływu spermy cewka moczowa kurczy się rytmicznie następują też skurcze zwieracza odbytu. Po szczytowaniu członek wiotczeje, mężczyzna odpręża się, często odczuwa senność.</p>
<h3>Dlaczego kobiety udają ekstazę?</h3>
<p>Nawet wtedy, gdy nie mają orgazmu, potrafią zachowywać się tak, jakby przeżyły prawdziwe, bardzo silne uniesienie. Symptomy szczytowanie są u wszystkich pań podobne, ale sposoby jego manifestowania bywają różne. Niektóre kobiety przeżywają rozkosz w milczeniu. Z punktu widzenia fizjologii jest to całkowicie normalne. Są takie, które w trakcie spełnienia krzyczą, wiją się, jęczą, płaczą. Mężczyźni to uwielbiają, rzadko zwracając uwagę, że kobieta może symulować orgazm. Dlaczego to robi? Jednym z powodów jest lęk przed odrzuceniem oraz chęć zrobienia przyjemności ukochanemu.</p>
<p>Często kobiety pozorują ekstazę, ponieważ wyobrażają sobie, że poprzednie partnerki ukochanego przeżywały ją bardzo intensywnie i pragną im dorównać oraz zdają sobie sprawę, że wyrazista eksplozja spełnienia działa na mężczyzn pobudzająco. Robią to także panie, którym stosunek nie sprawia przyjemności i chcą czym prędzej doprowadzić do jego zakończenia. Młode, niedoświadczone kochanki często jęczą i wiją się &#8220;przez grzeczność&#8221;.</p>
<div class="tyt">Można symulować:</div>
<ul>
<li>przyspieszony oddech,</li>
<li>grymas twarzy,</li>
<li>napięcie i skurcze nóg i rąk,</li>
<li>kurczenie się mięśni brzucha i pośladków,</li>
<li>westchnienia, okrzyki, łzy,</li>
<li>częściowo można symulować pulsowanie pochwy.</li>
</ul>
<div class="tyt">Nie sposób symulować:</div>
<ul>
<li>rumieńca seksualnego, który pojawia się na ciele wraz z podnieceniem (gdy kobieta przeżyła orgazm, zaczerwienienie ustępuje szybko, a gdy do szczytownia nie doszło &#8211; wolno),</li>
<li>przyspieszonej akcji serca podczas orgazmu uderza 110-140 razy na minutę,</li>
<li>kurczenia się mięśni dna macicy,</li>
<li>przekrwienia warg większych, łechtaczki i wejścia do pochwy,</li>
<li>stwardnienia brodawek i obrzmienia ich otoczek.</li>
</ul>
<h3>Kłopoty ze szczytowaniem</h3>
<p>Największą przeszkodą w osiągnięciu orgazmu jest dążenie do niego. Doznanie związane z osiągnięciem orgazmu są czymś wspaniałym, ale nie wszystkim kobietom są one dane. W seksuologii panie, które nie dochodzą do szczytowania, nazywa sie przedorgazmicznymi. Do tej grupy zalicza się młodziutkie dziewczyny, jaki i dojrzałe kobiety. Wśród nich problemy mają panie, które skarżą się na brak poczucia bezpieczeństwa- zarówno w całym związku, jak i w trakcie aktu. Także te kobiety, które nie potrafią zatracić się w rozkoszy, nie akceptują swego ciała i nie stosują antykoncepcji. Takie osoby wymagają niekiedy pomocy lekarza, ale często mogą się po prostu orgazmu nauczyć.</p>
<div class="tyt">
<h3>Rady, jak osiągnąć pełne zaspokojenie</h3>
</div>
<ul>
<li>Wykorzystajcie wszystkie rodzaje dotykania i pocałunków, które lubicie. Kontynuujcie je aż do wystąpienia pełnej erekcji członka i obfitego nawilżenia obszarów intymnych kobiety. Nie powinno to jednak trwać zbyt długo, gdyż wtedy wilgoć zanika, a pieszczenie wzwiedzionej męskości może sprawiać ból.</li>
<li>Jeśli na skutek wzrastającego podniecenia chcesz już teraz, natychmiast, stopić się z ukochanym w jedno, powinnaś sama zasygnalizować moment, w którym partner ma w ciebie wniknąć.</li>
<li>Chcąc uzyskać orgazm totalny, powinnaś dostosować rytm oddechu do falowania miednicy. Najwyższy poziom pobudzenia i ekscytacji przeżyjesz wtedy, gdy ruch miednicy górę następuje wraz z wydechem. Trzeba przeprowadzać wiele prób, żeby synchronizacja miednicy i oddychania stała się naturalna.</li>
<li>Podczas stosunku nie należy hamować ruchów miednicy &#8211; powinny być pełne, swobodne, huśtające.</li>
</ul>
<p>Gdy kobieta jest w pełni podniecona i przeżywa orgazm razem z mężczyzną, wiele bodźców ma miejsce w pełni. Choćby z tego względu we własnym interesie warto się postarać, aby nie być tylko biernym obiektem męskich zabiegów.</p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/orgazm-slow-kilka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość jak narkotyk</title>
		<link>http://www.ine.pl/milosc-jak-narkotyk.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/milosc-jak-narkotyk.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Kto unika miłości, jest chory.&#8221; &#8211; Eurypides.
Romantyczna, szalona, występna&#8230; Miłość niejedno ma imię (np. erotyka). Dla fizjologa jest grą substancji chemicznych, które niczym narkotyki najpierw wyzwalając euforię, a potem uzależniają. Choć nie chce się spać ani jeść, choć serce ściska niepokój to przecież zakochanych roznosi energia i przepełnia radość.
Miłość i uzależnienie są tak blisko ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-373" title="milosc" src="http://www.ine.pl/wp-content/uploads/2009/12/milosc.jpg" alt="milosc" width="150" height="113" />&#8220;<strong>Kto unika miłości, jest chory</strong>.&#8221; &#8211; <span style="text-decoration: underline;">Eurypides</span>.</p>
<p>Romantyczna, szalona, występna&#8230; Miłość niejedno ma imię (np. erotyka). Dla fizjologa jest grą substancji chemicznych, które niczym narkotyki najpierw wyzwalając euforię, a potem uzależniają. Choć nie chce się spać ani jeść, choć serce ściska niepokój to przecież zakochanych roznosi energia i przepełnia radość.</p>
<p>Miłość i uzależnienie są tak blisko ze sobą spokrewnione, że niemal tożsame erotyka. Miłość dostarcza organizmowi takich samych bodźców jak amfetamina. Kto choć raz był zakochany, wie doskonale, że stan ten nie trwa wiecznie. I dobrze, bo musiałby doprowadzić do zniszczenia człowieka. W końcu bilans energetyczny ma swoje prawa.</p>
<p>Powszechnie uważa się, że pierwszy kryzys nadchodzi nie później niż po trzech latach, a pośredniego dowodu na to dostarczają statystyki rozwodowe.</p>
<p><span id="more-91"></span></p>
<p>Kiedy stan zakochania przekształca się w dojrzałą miłość, endorfiny zapewniają poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Zakochanie może się przekształcić w głęboką, spokojna miłość potocznie nazywaną przywiązaniem.</p>
<p>Uczucie miłości jakże często nadaje sens ludzkiemu istnieniu, jednak nie przestało być nieprzenikniona tajemnicą. Czym jest, jak umiera &#8211; na te pytania nadal nikt nie potrafi odpowiedzieć. Z pewnością nie dlatego pojawia się, że mózg wytworzył jakieś substancje chemiczne. Odwrotnie &#8211; najpierw rodzi się uczucie i dopiero pod jego wpływem mózg zmienia swą aktywność biochemiczną.</p>
<p>Dla większości ludzi problem miłości tkwi przede wszystkim w tym, żeby być kochanym, a nie w tym, by kochać, by umieć kochać.</p>
<p>Pierwszy krok, jaki należy zrobić, to uświadomić sobie, że miłość jest sztuką, tak samo jak sztuką jest życie; jeżeli chcemy nauczyć się kochać, musimy postępować w sposób identyczny jak wówczas, gdy chcemy nauczyć się jakiejkolwiek innej sztuki, powiedzmy muzyki, malarstwa.</p>
<p>Niemal całą naszą energię zużywamy na to, aby się nauczyć osiągać te cele, natomiast prawie nic nie robimy, aby nauczyć się sztuki miłości. A to nie jest łatwe uczucie.</p>
<p>Zainteresowanym zgłębienia tej wiedzy polecam książkę Ericha Fromma &#8220;O sztuce miłości&#8221;, która zyskała wielka popularność. Zacytuję z niej kilka ważniejszych myśli:</p>
<p>&#8220;Miłość jest zjednoczeniem uwarunkowanym zachowaniem intergralności człowieka&#8230;, jest aktywną siłą w człowieku. W miłości urzeczywistnia się paradoks, że dwie istoty stają się jedną, pozostając mimo to dwiema istotami. Miłość to działanie, a nie bierne doznawanie. Kochać to przede wszystkim dawać, a nie brać. Zawsze występują w niej pewne podstawowe składniki, są to: troska, poczucie odpowiedzialności, poszanowanie i poznanie. Kochanie kogoś to nie tylko sprawa silnego uczucia &#8211; to również decyzja, osąd, obietnica&#8221;.</p>
<p>Nikt nie wymyślił definicji miłości. Najlepiej chyba opisują ją wiersze, bo przemawiają do uczuć, a nie do rozumu.</p>
<p>Jak różnorodnie pojmowana jest miłość, jak wiele jest koncepcji i definicji miłości, niech świadczy kilka zacytowanych myśli, wybranych głównie z dzieł literatury pięknej różnych epok:</p>
<p>&#8220;Miłość i kwiaty trwają jedną wiosnę.&#8221; &#8211; Pierre de Ronsard</p>
<p>&#8220;Im większy jest człowiek, tym głębsza jego miłość.&#8221; &#8211; Leonardo da Vinci</p>
<p>&#8220;Miłość jest poetycznym złudzeniem.&#8221; &#8211; Józef Kraszewski</p>
<p>&#8220;Z prawdziwą miłością jest jak z pojawieniem się duchów; wszyscy o nich mówią, ale mało kto je widział.&#8221; &#8211; La Rochefoucald</p>
<p>&#8220;Miłość jest mgła, która wytwarza się w głowie.&#8221; &#8211; Henryk Sienkiewicz</p>
<p>&#8220;Miłość jest najwyższym sensem istnienia.&#8221; &#8211; Ernest Hemingway</p>
<p>&#8220;Miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują; mężczyźni by wygrać, kobiety by nie przegrać.&#8221; &#8211; Alfred Hitchock</p>
<p>&#8220;Miłość poznaje się tylko po cierpieniu.&#8221; &#8211; Zofia Nałkowska</p>
<p>Podsumuwując: Czy miłość w ogóle istnieje? Gdy patrzymy na rozpadające się związki, na ludzi, którzy nie mogli bez siebie żyć, a teraz się nienawidzą.. zaczynamy wątpić. Ale czy to problem istnienia miłości? A może raczej kwestia nauczenia się czym ona jest? Miłość jest czymś większym, głebszym niż uczucie. Miłość to siła łącząca dwoje ludzi na całe życie. A być ze sobą przez całe życie wcale nie jest łatwo. Dlatego czas jaki mamy spotykając się, powinien być poprzedzony na poznanie siebie nawzajem. Dlatego, jeśli marzysz o miłości na całe życie, musisz się do niej przygotować. Oboje musicie się jej nauczyć. Przez długie rozmowy, żebyście mieli o czym ze sobą rozmawiać. Przez szczerość, abyście mogli zafascynować się sobą wzajemnie. Przez zaufanie, abyście nie bali się otworzyć na siebie wiedząc, że partner(ka) nie skrytykuje, ale pomoże. Przez rozmawianie o swoich oczekiwaniach, aby nie rozczarować się, że ukochany(-a) idzie w zupełnie inną stronę.</p>
<p>My, ludzie jesteśmy w stanie przeżyć najtrudniejsze chwile, jeśli nie jesteśmy samotni. Jesteśmy stworzeniami społecznymi i emocjonalnymi samotność znosimy równie źle jak Adam, nim Ewa została jego towarzyszką. Kobiety potrzebują mężczyzn, a mężczyźni potrzebują kobiet i jest tak od zarania dziejów.</p>
<p>Istnieje miłość na całe życie. Ale jej trzeba się nauczyć. Trzeba ją wypracować, co wymaga czasu i wysiłku. Nie śpiesz się, a przyjedzie dzień, gdy obchodząc kolejną rocznicę wspólnego życia powiesz: &#8221; nie żałuję ani jednego dnia, ani jednej minuty.&#8221;</p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/milosc-jak-narkotyk.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyłapana</title>
		<link>http://www.ine.pl/przylapana.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/przylapana.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Mam dość !!! &#8211; powiedziałam w myślach. Koniec patrzenia w te papiery. Powinnam zadbać trochę o siebie.
Miałam tylko dwie godziny samotności, potem spodziewałam się wizyty
kolegi. Celu oczywiście łatwo się domyśleć: miałam mu pomóc zgłębiać
tajniki analizy anionów. Hmm&#8230; Co by tu zbroić? Myślałam sobie z
chytrym uśmieszkiem&#8230; Wstałam z fotela, miałam na sobie tylko wełniany
sweter zakrywający krągłe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam dość !!! &#8211; powiedziałam w myślach. Koniec patrzenia w te papiery. Powinnam zadbać trochę o siebie.</p>
<p>Miałam tylko dwie godziny samotności, potem spodziewałam się wizyty<br />
kolegi. Celu oczywiście łatwo się domyśleć: miałam mu pomóc zgłębiać<br />
tajniki analizy anionów. Hmm&#8230; Co by tu zbroić? Myślałam sobie z<br />
chytrym uśmieszkiem&#8230; Wstałam z fotela, miałam na sobie tylko wełniany<br />
sweter zakrywający krągłe pośladki, i przeciągnęłam się leniwie<br />
odsłaniając zgrabnie przystrzyżoną myszkę. Pogładziłam ją delikatnie<br />
paluszkami&#8230; i już wiedziałam co zrobię. Poszłam do łazienki,<br />
zrzuciłam z siebie miękki sweter i zadowolona popatrzyłam w lustro..<br />
Może nie miałam ciała modelki, ale wielokrotnie słyszałam za swoimi<br />
plecami sprośne wzdychania kolegów z roku. Zawsze komentowałam to w ten<br />
sam sposób: pukaniem palcem w czoło i niewinnym uśmieszkiem. Wiem, że<br />
podobały im się moje piersi&#8230; Małe i pełne jednocześnie, ich jędrność<br />
kusiła, żeby dotknąć je chociaż przez moment. Ja zawsze ulegałam temu<br />
uczuciu..</p>
<p><span id="more-78"></span></p>
<p>Teraz sięgnęłam po kosmetyczkę wyjęłam z niej czarną kredkę do<br />
powiek, ciemny cień i ognistą szminkę&#8230; Kolejno brałam do rąk<br />
kosmetyki i robiłam z nich odpowiedni użytek, po 10 minutach byłam<br />
zadowolona z efektu. Głębokie, tajemnicze spojrzenie i lekko<br />
uwydatnione wąskie, krwistoczerwone usta.. Jeszcze tylko natapirowałam<br />
blond włosy za ramiona&#8230; Iście dziwkarski widok. Uśmiechnęłam się do<br />
swojego nagiego odbicia w lustrze:</p>
<p>- Hmm&#8230; Chyba powinnam nałożyć jeszcze odpowiedni strój &#8211; Wyjęłam<br />
potrzebne mi ubranka i usiadłam na łóżku. Sięgnęłam po czarne<br />
przeźroczyste rajstopy i zaczęłam nakładać je na podkuloną pod brodę<br />
nogę.. Sama nie wiedząc kiedy zaczęłam lizać swoje kolano a potem<br />
gładką skórę na udach, powoli dokończyłam zakładanie rajstop. Z szafy<br />
wyjęłam jeszcze mała czarną zapinaną na dwadzieścia dwa drobne<br />
zatrzaski z przodu ciągnące się od miejsca gdzie piersi zaczynały sie<br />
schodzić az po miejsce gdzie nogi zaczynały się rozdzielać. Moje<br />
ramiona pozostały prawie nagie, nie licząc wąziutkich ramiączek od<br />
sukienki. Teraz byłam gotowa, podeszłam do magnetowidu i włożyłam<br />
ulubioną kastę.</p>
<p>&#8220;Dziwki nie z tej Ziemi.&#8221; Wygodnie usiadłam w głębokim fotelu,<br />
biorąc z sobą przezornie wibrator i ulubionego misia. Nie śpiesząc się,<br />
wcisnęłam przycisk play na pilocie&#8230; Usłyszałam znajome kobiece jęki i<br />
od razu poczułam przyjemne ciepełko w podbrzuszu. Od niedawna<br />
zauważyłam, że podnieca mnie gdy kobieta głośno daje upust swojej<br />
rozkoszy. Teraz utonęłam w fotelu wyłożonym polarowym kocem, rozsunęłam<br />
szerzej uda i zaczęłam po nich wodzić dłońmi głodnie wpatrując się<br />
ekran. Nie zazdrościłam dwójce na którą patrzyłam, chciałam ich tylko<br />
podglądać&#8230; Nasycić swój wzrok ich zbliżeniem i podniecić ciało.<br />
Najbardziej nakręca mnie moment wkładania kutasa do szparki, na niego<br />
czekałam z niecierpliwością. Moje ciało ocierało się rytmicznie o<br />
puchaty koc. Poniżej pępka czułam narastające podniecenie, bojąc się<br />
dotknąć swojej myszki, nawet przez rajstopy&#8230; Wiedziałam, ze jeśli<br />
tylko ja poczuje nie będę mogła oderwać od niej dłoni. Wodziłam wiec<br />
rękami po swojej szyi, opuszkami palców drażniąc gładka skórę. Patrząc<br />
jak dłonie faceta z ekranu chwytają chciwie piersi panienki, która<br />
właśnie obraca, tylko cicho jęknęłam&#8230;</p>
<p>Rozpięłam pierwsze cztery zatrzaski w sukience, uwalniając streczące<br />
sutki. Oblizałam swoje drobne palce i dotknęłam ich, były już twarde.<br />
Nie mogłam się powstrzymać i lekko je uszczypnęłam&#8230; potem coraz<br />
mocniej i mocniej&#8230; sama nie wiedząc kiedy zaczęłam wypychać biodra ku<br />
górze. Czułam jak moja cipka rozlewa swój nektar na rozpalone uda. Moje<br />
dłonie juz wędrowały pod spódnice, gdy nagle usłyszałam dzwonek do<br />
drzwi. Podskoczyłam jak porażona prądem, na wpół przytomna z<br />
podniecenia. Nie chciałam teraz przestać się pieścić, fakt ze mógłby<br />
mnie ktoś teraz zobaczyć nakręcała mnie jeszcze bardziej. Zapomniałam o<br />
gościu i przeniosłam się na łóżko.</p>
<p>Położyłam się na plecach z szeroko rozłożonymi nogami. Zaczęłam<br />
ocierać misiem swoje krocze, przyjemnie drażnił rosnąca z każdą sekundą<br />
łechtaczkę. Moje ciche jęki zagłuszył męski glos:</p>
<p>- Było otwarte, więc&#8230;. wszszsze..dłem&#8230; &#8211; wychylający się zza<br />
segmentu Maciek miał nie mniej zaskoczona minę ode mnie. Z szeroko<br />
otwartymi oczyma wpatrywałam się w swojego kolegę. Mój mózg<br />
zarejestrował tylko że widok mnie w kurewskiej sukience i z dłońmi<br />
miedzy nogami wpłynął na objętość jego spodni w kroku.</p>
<p>Pierwszy odzyskał czucie w języku i powiedział miękko:</p>
<p>- Miło że na mnie czekasz&#8230; &#8211; W tym samym momencie moja twarz<br />
rozjaśnił flirtujący uśmiech. Nie miałam nic do stracenia. Zaprosiłam<br />
go do łóżka, po uprzednim zamknięciu drzwi na cztery spusty. Gdy<br />
wróciłam Maciek był już nagi, leząc na łóżku podparty na ramieniu<br />
wyglądał zachęcająco. Patrzył się na mnie pożerając wzrokiem.</p>
<p>Moje podniecenie powróciło i to ze zdwojoną siłą. Skradając się jak<br />
kotka w jego kierunku wypuściłam swoje piersi z uwięzi, gładko kołysały<br />
się pode mną. Ten widok wystarczył żebym Maciek wsunął się pod moje<br />
ciało&#8230; chwycił je łapczywie w obie dłonie, idealnie się w nich<br />
mieściły i zaczął je ugniatać, rozcierać, droczyć się z nimi.<br />
Odpowiedziałam mu tylko prowokującym uśmiechem. Ciągle byłam uwieziona<br />
w ciasnej sukience, co drażniło nie tylko mnie ale i jego. Zaczął wiec<br />
brać kolejno w palce drobne zatrzaski, im dalsze otwierał tym bardziej<br />
musiał się pode mnie wsuwać. Przy dziesiątym zaczął się niecierpliwić i<br />
je nerwowo szarpać, wiłam się nad nim czując jego parzący oddech na<br />
odsłaniającym się opalonym brzuchu. Pragnęłam żeby zerwał ze mnie ta<br />
szmatę ale bałam się o tym powiedzieć, a on jakby czytając w moich<br />
myślach chwycił mnie mocno i obracając się, zamienił na miejsca. Pod<br />
naporem jego długich palców zatrzaski pękały jeden po drugim, po<br />
minucie zostałam w samych rajstopach.</p>
<p>Wtedy jej dotknął, raczej przez przypadek niż specjalnie. Otarł<br />
wierzchem dłoni o przesiąknięte sokami futerko. Pisnęłam i zamknęłam<br />
oczy, żeby nie patrzeć się na niego błagającymi oczyma aby nie odrywał<br />
od niej dłoni, języka, swojego fiuta.. Zamiast tego objęłam nogami jego<br />
biodra i przysunęłam całego bliżej siebie. Bez słowa zaczęłam prawie<br />
nieodczuwalnie wodzić koniuszkiem języka po jego szyi, od małżowiny po<br />
obojczyki, zostawiając szklisty ślad śliny. Moje dłonie wsunęły się<br />
pomiędzy nasze nagie ciała i zaczęły masować mu nieowłosiony tors.<br />
Maciek odgarnął mi włosy z szyi i wessał się w nią, tak że każdy<br />
mięsień mojego ciała napiął się pod nim. Jego język przemierzał<br />
wędrówkę aż po same piersi. Brał do ust male niepozorne sutki i drażnił<br />
je językiem. Podałam mu całą pierś nie mogąc się powstrzymać. Jego<br />
wargi zatrzasnęły się na niej i zaczęły chciwie miętosić.</p>
<p>Chciałam się wyrwać spod jego ciężaru nie mogąc juz wytrzymać więcej<br />
pieszczot, wtedy chwycił mnie za nadgarstki, przesunął dłonie za głowę<br />
i syknął:</p>
<p>- Błagaj dziwko&#8230; &#8211; Byłam podniecona do granic możliwości ale nie<br />
pisnęłam ani słowa, patrząc się prosto w jego oczy uśmiechnęłam się<br />
tylko prowokująca. To doprowadziło go do białej gorączki. Jego wolna<br />
ręka powędrowała do cipki, gdy poczuł jej wilgoć chwycił za rajstopy w<br />
kroku i rozpruł je.</p>
<p>Krzyknęłam podniecona</p>
<p>i zaczęłam się wić pod nim, wypychając biodra ku górze. Przez cały<br />
czas czułam pulsującego kutasa miedzy swoimi udami i sama usiłowałam<br />
się na niego nadziać. Juz czułam jak gorąca główka napiera na wejście<br />
do pizdy, juz prawie rozchylał jej gładkie ścianki&#8230; i wtedy Maciek<br />
wyjmował go i znowu ocierał o moje szeroko rozłożone nogi.</p>
<p>- PROSZE&#8230; &#8211; szepnęłam &#8211; Już nie mam siły. Zerżnij mnie&#8230; jestem<br />
twoja suka&#8230; zrobię co będziesz chciał, tylko pozwól mi się na niego<br />
nadziać.</p>
<p>W tym momencie poczułam jak twardy pręt wbija się w moja piczkę, tak<br />
że aż głowa odskakuje mi do tyłu. Zaczął posuwać topiącą się szparkę<br />
bardzo powoli, jednocześnie wbijał się coraz głębiej. Zacisnęłam mocno<br />
wargi żeby nie krzyczeć z rozkoszy,byłam na krawędzi wytrzymania gdy<br />
jego ruchy z posuwistych zamieniły się w okrężne. Mieszał swoim kutasem<br />
w mojej cipce miodek. Gdy jego dłoń puścił nadgarstki palcami kurczowo<br />
wczepiłam się w łóżko, przybliżyłam głowę do jego twarzy i wysyczałam:</p>
<p>- Zerżnij mnie, chyba że to wszystko na co cię stać.?</p>
<p>Wyszedł ze mnie gwałtownie i prawie rzucił na odwracając tyłkiem do<br />
siebie. Chwycił mnie za biodra i nasadził na fiuta, Zdołałam tylko<br />
jęknąć z rozkosznego bólu. Wygięłam plecy w kabłąk, wtedy on chwycił<br />
jedna dłonią za moja szyje i przywarł ja do łóżka.. drugą ujął mnie<br />
mocna w pasie i współgrając z ruchami swoich bioder dociskał moja cipkę<br />
do nasady kutasa. W tym momencie moim ciałem wstrząsnął dziki orgazm,<br />
krzycząc w ekstazie starałam się wyrwać i chwile odpocząć, jednak<br />
Maciek zakleszczył dłonie na moim ciele i zaczął mnie ujeżdżać. Sapał<br />
jak oszalały i penetrował coraz głębiej i mocniej moja norkę,<br />
ociekająca sokami. Czułam jak jego jajka obijają się o moja łechtaczkę<br />
i że zbliża się druga fala rozkoszy&#8230; Nie mogąc się opanować<br />
wwiercałam tyłek w jego nacierające biodra. Uwolnił mnie wtedy z<br />
uścisku, a ja odwróciłam się przodem, tak że teraz klęczał nade mną.</p>
<p>Wzięłam w dłonie wilgotne od mojej piczki jądra, odchyliłam je i<br />
zaczęłam ssać miejsce tuż za nimi, między workiem a odbycikiem. Moje<br />
miękkie wargi całowały jego skórę, podążając coraz wyżej&#8230; do jajek&#8230;<br />
wtedy koniec różowiutkiego języka zaczął tracąc napięty worek. Czułam<br />
jak Maciek drży. Chwyciłam go za pośladki i masowałam je. Teraz całym<br />
ozorkiem lizałam już całe jądra, brałam je do ust, każde z osobna<br />
ssałam i nawilżałam śliną. Gdy zbliżałam się do fiuta, Maciek odwrócił<br />
się, opadał na ręce i przybliżył twarz do ciepłej szparki. Wsunął głowę<br />
między moje ściśnięte uda i wchłaniał jej zapach&#8230; Było mi tak<br />
przyjemnie&#8230; Mmm&#8230; Palce same powędrowały mi w kierunku kutasa,<br />
musiałam go nagiąć żeby móc go chociaż zbliżyć do ust. Jadąc zwinnym<br />
języczkiem od samej nasady czułam każdą żyłkę. Wiedziałam że nie<br />
zmieści mi się w ustach. Delikatnie objęłam mokrymi wargami czerwoną<br />
główkę i zaczęłam kręcić swoim łebkiem razem z nią.</p>
<p>Językiem zachłannie wysysałam soczek sączący się przez malutką<br />
dziurkę na czubku. Wsuwałam tam i wysuwałam koniuszek jęzorka.<br />
Mniamm&#8230;. Sama mocno przywarłam do łóżka, znowu czułam narastające<br />
podniecenie, Maciek zaczął bawić się językiem z moją cipka w kotka i<br />
myszkę. Nagle wepchnęłam sobie w usta całego kutasa prawie dławiąc się<br />
nim i zaczęłam wykonywać posuwiste ruchy głową. Maciek jak oparzony<br />
poderwał się do gory i chwycił mnie za głowę z bezwzględnym uśmieszkiem:</p>
<p>- Tobie to tylko jedno w głowie. &#8211; i sam podał mi do ust swój skarb.<br />
Liżąc go patrzyłam mu prosto w oczy, czułam jak w gardle pęcznieje mi<br />
rosnący fiut. Maciek patrzył na mnie obłędnym wzrokiem, wiedziałam ze<br />
zaraz wybuchnie. Trzymając mnie za głowę posuwał tak jakby to była<br />
cipka.. wsuwał i wysuwał&#8230; pozwoliłam żeby mój język na ślepo biegał<br />
po całej długości jego kutasa. Gdy rżnął moje usta nie mogłam już się<br />
opanować i wsunęłam dwa paluszki do swojej jamki i zaczęłam robić<br />
palcówkę. W tym momencie Maciek trysnął jak wulkan, sperma zalała całą<br />
moją twarz, dekolt i piersi, a ja opadałam na łóżko zmęczona i w<br />
słodkich konwulsjach. Wmasowałam w ciałko odżywczy balsamik.<br />
Uśmiechając się do siebie nawzajem odpłynęliśmy w sen.</p>
<p>© Chciczka</p>
<p><!--more--></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/przylapana.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia prezerwatywy</title>
		<link>http://www.ine.pl/historia-prezerwatywy.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/historia-prezerwatywy.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Od wieków mężczyźni ubierali „najlepszą część” swojego ciała w elementy wykonane z przeróżnych surowców – na przykład ze skóry, srebra i muszli ślimaka ( fajna erotyka co nie ? ;). Prezerwatywy króla Ludwika XIV szyte były ze szlachetnego jedwabiu i miękkiego aksamitu.
Historia prezerwatywy sięga XVI wieku. W tym okresie szalała epidemia syfilisu i właśnie wtedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-367" title="condom" src="http://www.ine.pl/wp-content/uploads/2009/12/condom.jpg" alt="condom" width="120" height="104" />Od wieków mężczyźni ubierali „najlepszą część” swojego ciała w elementy wykonane z przeróżnych surowców – na przykład ze skóry, srebra i muszli ślimaka ( fajna erotyka co nie ? ;). Prezerwatywy króla Ludwika XIV szyte były ze szlachetnego jedwabiu i miękkiego aksamitu.</p>
<p>Historia prezerwatywy sięga XVI wieku. W tym okresie szalała epidemia syfilisu i właśnie wtedy po raz pierwszy zaczęto intensywnie poszukiwać środka mającego zapobiec rozprzestrzenianiu się tej choroby wenerycznej. Ową nieprzyjemną przypadłość nazywano „prezentem nowego świata” – z racji tego, że do Europy przywieźli ją powracający z zamorskich wypraw żeglarze Krzysztofa Kolumba. Można [erotyka] więc zaryzykować stwierdzenie, że prezerwatywa swoje istnienie zawdzięcza temu słynnemu Hiszpanowi.</p>
<p><span id="more-90"></span></p>
<h4>Lniane woreczki, jelita i ślepa kiszka</h4>
<p>Pierwsze kondomy wykonywano z surowców, które u współczesnych wywołują zdziwienie lub uśmiech. Włoski lekarz Gabriele Fallopio w opublikowanej w 1564 roku książce „De morbe gallico” poleca mężczyznom, którzy chcą uniknąć przykrych przypadłości, lniane woreczki nasączone nieorganicznymi solami. Od XVI wieku stosowano także inne surowce – głównie baranie, świńskie i kozie jelita. W połowie XVII wieku zwrócono uwagę na wygodniejszą w użyciu i lepszą w kształcie owczą ślepą kiszkę, która stopniowo wyparła jelita innych zwierząt.</p>
<h4>Doktor Condom</h4>
<p>W historii prezerwatywy ważne miejsce zajmuje pewien nadworny lekarz angielskiego króla Karola II (1630 &#8211; 1685). Był nim doktor Condom (niektóre źródła podają, że miał on na nazwisko Contom). Erotycznie aktywny król doszedł do wniosku, że jego rodzina nie powinna się już powiększać i poprosił swojego medyka o odpowiedni zapobiegawczy środek. Ten zaproponował mu owczą ślepą kiszkę. Nazwisko doktora z czasem przylgnęło do tego niewielkiego i użytecznego przedmiotu, który właśnie od XVII wieku stał się także środkiem antykoncepcyjnym, mimo, że do tej pory miał jedynie chronić przed chorobami wenerycznymi. Istnieją podzielone poglądy na temat, czy kondomy zawdzięczają nazwę angielskiemu lekarzowi – „condus” po łacinie oznacza zbiornik i być może tu należy szukać źródeł.</p>
<h4>Współczesna prezerwatywa</h4>
<p>W XIX wieku wykonano pierwszą elastyczną prezerwatywę, zbliżoną formą do współczesnej. Amerykański fabrykant Charles Goodyear wyprodukował w 1855 roku pierwsze kondomy z wulkanizowanego kauczuku. Warto wspomnieć, że były one wielokrotnego użytku – po opłukaniu wodą należało suszyć je na specjalnych stojakach. W 1912 roku prezerwatywy stają się za sprawą Juliusa Fromma cieńsze i nie mają już szwów. W owych czasach pakowano je w eleganckie kartoniki podobne do tych, w jakich sprzedawano cygara. Po drugiej wojnie światowej producenci zaczynają eksperymentować z kształtem i kolorem. Barwne kondomy to pomysł Japończyków, którzy w 1949 roku skierowali na rynek pierwszą ich serię. Takie prezerwatywy początkowo spotkały się z rezerwą klientów.</p>
<table class="zrodlo" border="0">
<tbody>
<tr>
<td>Źródło: http://www.szkolauwodzenia.pl/artykul23.html</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/historia-prezerwatywy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra wstępna</title>
		<link>http://www.ine.pl/gra-wstepna.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/gra-wstepna.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Nov -0001 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[
To nieprawda, że miłosnych pieszczot przed zbliżeniem potrzebują
wyłącznie kobiety. Mężczyźni właśnie dzięki grze wstępnej czują o wiele
głębszą więź z partnerką.
Chęć szybkiego osiągnięcia celu i pośpiech wtargnęły także w nasze
życie intymne. Stosunek zbyt czesto sprowadza się dziś do prostego
aktu, kt&#243;rego celem jest osiągnięcie orgazmu. W konsekwencji odczuwamy
niedosyt &#8211; brak nam poczucia bliskości. A przecież zbliżenie seksualne
to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p>To nieprawda, że miłosnych pieszczot przed zbliżeniem potrzebują<br />
wyłącznie kobiety. Mężczyźni właśnie dzięki grze wstępnej czują o wiele<br />
głębszą więź z partnerką.</p>
<p>Chęć szybkiego osiągnięcia celu i pośpiech wtargnęły także w nasze<br />
życie intymne. Stosunek zbyt czesto sprowadza się dziś do prostego<br />
aktu, kt&oacute;rego celem jest osiągnięcie orgazmu. W konsekwencji odczuwamy<br />
niedosyt &#8211; brak nam poczucia bliskości. A przecież zbliżenie seksualne<br />
to r&oacute;wnież wzjemne odkrywanie siebie, swojego ciała i ciała partnera.<br />
Służy temu gra wstępna, czyli pieszczoty, kt&oacute;rymi obdarzamy się<br />
nawzajem. </p>
<p><span id="more-89"></span>
<ul>
<li>
<p><strong>Poznaj jego potrzeby.</strong> Mapa wrażliwości kobiety i mężczyzny bardzo się r&oacute;żni. Strefy erogenne zajmują aż 15% powierzchni ciała u<br />
pań i tylko 3% u pan&oacute;w. Inaczej też reagujemy na pieszczoty. Kobiety<br />
rozbudzają się powoli, mężczyźni o wiele szybciej. Nie wystarczy<br />
kochać, by sprawić, że ukochanej osobie będzie cudownie w ł&oacute;żku. Do<br />
tego, by mogła przeżywać prawdziwą rozkosz, potrzeba wiedzy o jej<br />
wrażliwości, o tym gdzie i jak lubi być dotykana. Tymczasem zazwyczaj<br />
kiedy pieścimy ciało partnera, tak naprawdę pieścimy siebie. </p>
</li>
</ul>
<p>To zaskakujące &#8211; lecz w intymnym kontakcie nieświadomie<br />
przenosimy własne upodobania i pragnienia, w błędnym przekonaniu, że<br />
skoro się kochamy, to znaczy, że odczuwamy podobnie. To zjawisko jest<br />
częścią miłosnej iluzji. Tym trudniej ją rozwiać, im mniej mamy odwagi,<br />
by porozmawiać o własnych upodobaniach i oczekiwaniach. Wydaje nam się,<br />
że partner doskonale zna nasze potrzeby, a jeżeli ich nie zaspokaja, to<br />
znaczy, że nie kocha. Tymczasem w większości związk&oacute;w mężczyzna po<br />
prostu nie ma pojęcia o tym, co lubi partnerka. </p>
<p>W miłosnej grze wstępnej dozwolone jest wszystko, co sprawia<br />
przyjemność obojgu, byle to robić z wyczuciem. Nie chodzi tu jedynie o<br />
technikę. Liczy się atmosfera chwili, oddanie i to, że jesteśmy tak<br />
bardzo sobie bliscy. Najważniejsze podczas intymnego zbliżenia jest<br />
jednak to, żeby umieć i dawać, i brać.</p>
<p>Gra wstępna nie musi kończyć się stosunkiem. Sam akt miłosny trwa na<br />
og&oacute;ł dość kr&oacute;tko, często pozostawiając kobiecie uczucie niedosytu.<br />
Dlatego dużo więcej uwagi należy poświęcać grze wstępnej, wydłużając ją<br />
w czasie, urozmaicać, na ile tylko pozwala nam fantazja. Gra wstępna to<br />
oczekiwanie na rozkosz przyjemniejsze niż samo spełnienie.</p>
<p>
<table border="0" class="zrodlo">
<tr>
<td>Źr&oacute;dło: www.omilosci.pogodzinach.net&nbsp;</td>
</tr>
</table>
<p>
 </p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/gra-wstepna.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tango w pałacu</title>
		<link>http://www.ine.pl/tango-w-palacu.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/tango-w-palacu.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[To opowiadanie będzie zdecydowanie inne, niż te, które do tej pory
napisałam. Ale to jest właśnie dowód na to, że &#8220;Kobieta Zmienną Jest&#8221;.
W jeden z czerwcowych weekendów spędziłam w &#8220;Pałacu&#8221;. Było to
wspomnienie pobytu z przed roku, była to klasyczna &#8220;pościelówa&#8221;, bez
specjalnych atrakcji, ale za to pobyt rok wcześniej był na pewno
specjalny, a jaki, za chwilę. Ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To opowiadanie będzie zdecydowanie inne, niż te, które do tej pory<br />
napisałam. Ale to jest właśnie dowód na to, że &#8220;Kobieta Zmienną Jest&#8221;.<br />
W jeden z czerwcowych weekendów spędziłam w &#8220;Pałacu&#8221;. Było to<br />
wspomnienie pobytu z przed roku, była to klasyczna &#8220;pościelówa&#8221;, bez<br />
specjalnych atrakcji, ale za to pobyt rok wcześniej był na pewno<br />
specjalny, a jaki, za chwilę. Ale również było to wspomnienie<br />
następnego pobytu w tym samym miejscu opisanym przeze mnie jako &#8220;Nauka<br />
tańca&#8221;.</p>
<p>Zacznę w ten sposób. Inne walory seksu poznałam będąc już dojrzałą<br />
kobietą. Nie oznacza to, że wcześniej nie miałam kontaktów damsko -<br />
męskich. Jak zdecydowana większość z nas cnotę straciłam w średniej<br />
szkole, miałam kilku chłopaków na studiach i zupełnie udany seks z moim<br />
mężem, dopóki nie wyjechał. Po jego wyjeździe zajęłam się dodatkową<br />
nauką i pracą, co teraz procentuje.</p>
<p><span id="more-77"></span></p>
<p>Przełom nastąpił w 1990 roku, o czym piszę w opowiadaniu &#8220;Lekcja<br />
seksu&#8221;. Rzeczywiście, podczas tych lekcji poznałam smak seksu i być<br />
może chcąc sobie wziąć odwet za lata osiemdziesiąte poszłam w seks z<br />
kilkoma partnerami, zaczynając od trójkąta z dwoma zaprzyjaźnionymi<br />
mężczyznami, co opisałam w opowiadaniu &#8220;Pierwszy trójkąt&#8221;. Te spotkania<br />
z kilkoma partnerami były kontynuowane, chociażby opowiadania<br />
&#8220;Masażyści&#8221;, czy podczas swoich spotkań w Hamburgu. Myślę, że w<br />
najbliższym czasie puszczę serię &#8220;Hamburg&#8221;, aczkolwiek nie wiem, czy<br />
odważę się opisać wszystkie spotkania, bo tam czasami, zupełnie<br />
świadomie, idę na bardzo ostry seks. Ale to są, można powiedzieć,<br />
wybryki, bo tak, jak zdecydowana większość kobiet w moim wieku, tęsknię<br />
za &#8220;pościelówą&#8221;.</p>
<p>Klasyczne łóżko, miły partner i rano kawa podana na &#8220;Dzień Dobry&#8221;,<br />
albo łóżko po jakimś wspaniałym wieczorze. I takie właśnie zdarzenie<br />
miało miejsce również w czerwcu ubiegłego roku. W jednym z tygodni<br />
czerwca, w czwartek i piątek odbywało się w jednym z wojewódzkich miast<br />
spotkanie dotyczące promocji branży w krajach Unii Europejskiej.<br />
Organizator przewidział wspólną kolację poza terenem miasta, w bardzo<br />
ładnym &#8220;Pałacu&#8221;. O godzinie 19-tej podjechały autokary i pojechaliśmy<br />
na umówione miejsce. Okazało się, że jest to Pałac wybudowany na<br />
przełomie XIX i XX wieku, wspaniale odrestaurowany w latach 1994- 1998,<br />
przy czym miejscem naszej kolacji nie był sam Pałac, ale taras za<br />
pałacem zadaszony specjalnym namiotem &#8211; patrz załączone zdjęcie.<br />
Zasiedliśmy do kolacji, ale mnie fascynował zarówno sam Pałac, jak i<br />
jego wnętrze. Więc poszłam do recepcji i spytałam, czy można by było,<br />
chociaż pobieżnie zobaczyć wnętrza tego Pałacu. Okazało się, że można i<br />
personel oprowadził mnie po jego wnętrzach, które są naprawdę<br />
wspaniałe. Jeżdżąc po świecie widziałam wiele obiektów pałacowych, ten<br />
naprawdę jest wspaniały. Z pomieszczeń, na które w szczególny sposób<br />
zwróciłam uwagę, to były sypialnie. Jedna z nich na załączonym zdjęciu.<br />
Wróciłam na salę, gdzie trwała konsumpcja, grała muzyczka i widać było<br />
na parkiecie kilka tańczących par. Usiadłam prze długim stole, od<br />
którego odeszłam, ale przy którym dosiadło się jeszcze kilka osób,<br />
siedząc naprzeciwko siebie.</p>
<p>W pewnym momencie z głośników popłynęła melodia sławnego tanga Budki<br />
Suflera i jednocześnie w tej samej chwili, siedzący o cztery osoby w<br />
prawo ode mnie po przeciwległej stronie stołu Janusz dał mi znać, że<br />
prosi mnie do tańca. Ja skinęłam głową i po chwili był przy mnie. Mogę<br />
powiedzieć, że do tej pory to myśmy się prawie nie znali, owszem<br />
widzieliśmy się kilkakrotnie na różnych spotkaniach, ale jakoś do tej<br />
pory nie zawarliśmy bliższej znajomości.</p>
<p>Janusz jest mężczyzną starszym ode mnie, prawie o głowę wyższy, ale<br />
bardzo dobrze zbudowany, przystojny i bez brzucha. Wyszliśmy na<br />
parkiet, chwycił mnie w pół i zaczął się taniec. Ja, jak to kiedyś ktoś<br />
powiedział, mam duże poczucie rytmu, z tego względu bardzo zawsze<br />
lubiłam tańczyć i sprawiało mi to przyjemność. Przekonałam się, że<br />
Janusz również jest bardzo dobrym tancerzem, świetnie się wyczuwamy i<br />
świetnie prowadził.</p>
<p>I zaczęło się wirowanie po parkiecie. Oczywiście, na parkiecie były<br />
jeszcze inne pary, ale myśmy sobie znajdowali takie wolne miejsca,<br />
gdzie można było poszaleć. Akurat to Tango jest na tyle rytmiczne, że<br />
można było zaprezentować pięknie figury tego tańca, łącznie z<br />
przechyłami do tyłu. Ja mam dosyć długie włosy, noszone luźno, więc one<br />
jeszcze bardziej potęgowały efekt wirowania. Prowadzący tego wieczoru<br />
muzykę widocznie coś wyczuł, bo następny był walc. I znowu można<br />
powiedzieć parkiet był nasz. Zorientowaliśmy się, że taniec sprawia nam<br />
niesamowitą radość i już do końca kolacji praktycznie nie schodziliśmy<br />
z parkietu. Przyszła godzina 23 i trzeba było wracać do hotelu.</p>
<p>Wracając autobusem, Janusz zapraszając do swojego pokoju, wyraził<br />
chęć podziękowania mi za wieczór. Ponieważ nie mam zwyczaju chodzić do<br />
innych pokoi, poprosiłam, aby Janusz przyszedł do mnie, nie koniecznie<br />
w garniturze. Okazało się, że mieszkamy na różnych piętrach, więc<br />
chwilę to trwało, zanim Janusz wrócił, ja w tym czasie zdjęłam z siebie<br />
wszystko i weszłam pod prysznic, licząc, że zdążę się przed jego<br />
przyjściem umyć.</p>
<p>Niestety, Janusz okazał się być szybkim i wszedł do pokoju, gdy<br />
jeszcze byłam w łazience, pod prysznicem. Nie znajdując mnie w pokoju<br />
zajrzał do łazienki, ja spojrzałam na niego, po czym spokojnie<br />
powiedziałam &#8211; zamknij drzwi wejściowe i chodź umyj mi plecy. Ruchy<br />
Janusza w tym momencie były błyskawiczne i za chwilę już poczułam jego<br />
ręce na swoich plecach. Przesuwał je bardzo powoli, aż doszedł do<br />
poziomu bioder, po czym przesunął je do przodu i idąc od brzucha<br />
doszedł do Piersi, a one czując jego dotyk można powiedzieć, stanęły na<br />
baczność. Nie uszło to jego uwadze, ale ponownie zsunął je na dół,<br />
zaglądając do Cipki. Nie był w stanie wyczuć, że już jest cała mokra,<br />
bo staliśmy w strugach wody.</p>
<p>Ja mocno przyciskając go do siebie wyczułam, jak pięknie naprężyła<br />
się jego pałka. Nie przeciągając dalej sytuacji stwierdziłam &#8211; trzeba<br />
się wytrzeć, jednocześnie wyłączając dopływ wody. Janusz wyszedł<br />
pierwszy, podał mi ręcznik i wycierając mocno przytulał się do mnie, ja<br />
wytarłam jego i szybko znaleźliśmy się w łóżku. Przytuliliśmy się, usta<br />
przykleiły się do siebie a języczki buszowały, chcąc jak najwięcej<br />
powiedzieć. Po chwili ręka Janusza zaczęła opuszczać się wzdłuż biodra,<br />
wsuwając się za moment między nogi.</p>
<p>Nie broniłam mu dostępu i je rozsunęłam, a on, wyjątkowo delikatne<br />
zaczął przesuwać swoją dłoń po Cipce. Długo pieścił samo gniazdko,<br />
podciągnął palec i z bardzo dużym wyczuciem zaczął dotykać Łechtaczkę.<br />
Ja już w tym momencie cała gotowałam się, aż przyszedł moment, kiedy<br />
wyprężyłam się na plecach, dając mu znać, że chcę go w sobie. Mocno<br />
rozsunęłam na boki nogi a on, nie spiesząc się, jakby delektując się,<br />
systematycznie we mnie wchodził.</p>
<p>Wzrostu to może on jest średniego, ale to co ja miałam teraz w sobie<br />
na pewno nie było &#8220;średniego wzrostu&#8221;. czułam go doskonale, każde jego<br />
pchnięcie, to jakby niesamowite uderzenie, a on nadal, nie spiesząc<br />
się, precyzyjnie i coraz mocniej wbijał się we mnie. Aż przyszedł ten<br />
jeden, jedyny moment, kiedy ja już odpływałam, poczułam, że pęcznieje w<br />
swoim końcowym akcie, strzelił i oboje osiągnęliśmy odlotowy orgazm.<br />
Przez dłuższą chwilę leżeliśmy na sobie, ale w którymś momencie trzeba<br />
było wstać i umyć się.</p>
<p>Znowu zrobiliśmy to razem i po chwili, gdy ja już byłam w pościeli,<br />
Janusz nalał do przyniesionych z sobą kieliszków po koniaku. Wypiliśmy<br />
toast za wspólne spotkanie i wspólne tańce. Tuląc się dalej do siebie i<br />
dalej sącząc z kieliszków Janusz zapytał mnie, czy nie miała bym ochoty<br />
na powtórkę z tańcami. Spojrzałam, a on spokojnie wyjaśnił, że możemy<br />
przecież po zakończonej konferencji przejechać tam, gdzie byliśmy i<br />
zrobić sobie wieczór tańca. Słysząc to, można powiedzieć, rzuciłam się<br />
mu w ramiona, wyrażając tym swoją akceptację, ale on mnie z tych ramion<br />
już nie wypuścił. Ponownie usta nasze zwarły się w bardzo mocnym<br />
pocałunku, języki szalały, a ręce jego zaczęły najpierw pieścić Piersi,<br />
aż zsunęły się w dół, sięgając Cipki. I znowu przyszedł ten moment,<br />
kiedy z otwartością ramion pozwoliłam mu wejść we mnie, a on zrobił to<br />
nie tylko z chęcią, ale z bardzo dużą elegancją, najpierw składając na<br />
Cipce swój pocałunek. Oboje pobudzeni następnym spotkaniem szybko<br />
osiągnęliśmy stan odlotu, po którym, dopijając z kieliszków koniak,<br />
pożegnaliśmy się do następnego dnia.</p>
<p>Rano obudziłam się wyspana, ale również niezmiernie podniecona,<br />
poszłam na śniadanie, Janusz już siedział przy stoliku, ja również<br />
nałożyłam sobie na talerzyk, okazało się, że po tej nocy jestem<br />
niezwykle głodna. Piątkowa część spotkania zaczynała się o 9-tej, o<br />
11-tej była przerwa na kawę. Podczas tej przerwy Janusz dyskretnie<br />
podszedł do mnie, informując, że wszystko jest załatwione i po<br />
zakończonym spotkaniu mam jechać do &#8220;Pałacu&#8221;. Tak też było, spotkanie<br />
skończyło się o 14-tej, nastąpił moment oficjalnego pożegnania, po czym<br />
wszyscy zostali zaproszeni na obiad i w zależności od tego, jak się<br />
komu spieszyło, tak szybko wychodził z sali. mnie się specjalnie nie<br />
spieszyło. Janusz skończył obiad, oficjalnie się pożegnał a ja zostałam<br />
dogadując jeszcze jakieś sprawy.</p>
<p>Po około piętnastu minutach ja też poszłam do pokoju, dopakowałam<br />
rzeczy, zeszłam na parking do samochodu. Za wycieraczkę wsunięta była<br />
kartka z trasą dojazdu. Bardzo się ucieszyłam, bo nie bardzo miałam<br />
pojęcie, gdzie mam jechać. Tym sposobem dojechałam bez większych<br />
problemów, Janusz czekał przy wejściu, widząc mnie wziął moje bagaże i<br />
poszliśmy razem do pokoju. Pokojem okazał się być mini apartament z<br />
przepięknym, olbrzymim łóżkiem, co widać na zdjęciu. Radość moja była<br />
niesamowita. Postawiłam swoje rzeczy i rzuciłam się Januszowi w objęcia.</p>
<p>Usta nasze zwarły się w namiętnym pocałunku, w trakcie którego<br />
zaczęło z nas spadać ubranie, przy czym ja zdejmowałam ubranie z niego,<br />
on ze mnie, okazało się, że skończyliśmy jednocześnie. teraz był tylko<br />
moment zdjęcia narzuty na łóżko i już na nim leżeliśmy, oboje pieszcząc<br />
się. Tym razem ja też nie byłam wyczekującą i sięgnęłam po jego<br />
pałeczkę. Czułam, jak rośnie w moich rękach, a gdy już była odpowiednio<br />
sztywna znowu wyprężyłam się na plecach dając mu możliwość swobodnego<br />
wejścia we mnie. Ja byłam bardzo podniecona i chciałam go jak<br />
najszybciej, ale on się mną delektował, wchodził wolniutko,<br />
systematycznie powiększając swój stan posiadana.</p>
<p>Aż osiągnął pełny stan posiadania i kontroli nade mną. Ja już<br />
płynęłam rzeka rozkoszy, a on jeszcze wysuwał i wbijał się we mnie, ja<br />
już jęczę w stanie maksymalnego podniecenia, a on dopiero nabiera<br />
rozpędu. Ale się rozpędził, dogonił mój poziom namiętności i oboje<br />
odpłynęliśmy w ekstazie rozkoszy. Chwila odpoczynku, toaleta i wyjęłam<br />
pozostawioną przez Janusza butelkę koniaku. Nie mieliśmy kieliszków,<br />
ale były szklaneczki do napojów, Janusz rozlał i wznieśliśmy toast za<br />
nasz wieczór. A zapowiadał się wspaniale, bo po wypiciu toastu Janusz<br />
zaczął zwiedzać moje ciało swoimi ustami. Poczułam, jak delikatnie, a<br />
jednocześnie mocno liże brodawki moich Piersi, które zaraz zrobiły się<br />
sztywne, następnie zajrzał w dołeczek Pępkowy, aż zsunął się miedzy<br />
nogi rozchylając językiem płatki i zanurzając go w samej jamce.<br />
Wysączywszy z niej wszystek sok przeniósł się na Łechtaczkę, którą<br />
również postawił na baczność, lekko ja ząbkami podgryzając.</p>
<p>Ja już nie wytrzymywałam, rzucając się po tym łóżku raz na jedną,<br />
raz na drugą stronę, aż w pewnym momencie obróciłam się na brzuch. Taka<br />
sytuacja w ogóle go nie zdeprymowała, ułożył mnie równo, po czym<br />
delikatnie usiadł na mnie okrakiem, zsuwając wzdłuż kręgosłupa swoją<br />
pałeczkę. To wrażenie było niesamowite, toteż, gdy tylko doszedł do<br />
pośladków i lekko się z nich zsunął, natychmiast je uniosłam, dając mu<br />
do zrozumienia, że ma tam wejść. Lekko się odsunął, ja rozsunęłam nogi<br />
a on już swoją pałką badał moje gniazdko, poczym tym razem,<br />
zdecydowanym ruchem wszedł we mnie. Jęknęłam, czując go wspaniale, a on<br />
trzymając moje biodra, systematycznie się we mnie wbijał. Poczułam jak<br />
pęcznieje i nastąpił moment kulminacji, ale jaki. Trzymał lewą rękę na<br />
moim biodrze, a prawą ręką sięgnął po moje włosy chwycił je i może<br />
niezbyt mocno, ale stanowczo odgiął mi głowę do tyłu.</p>
<p>Tym sposobem sama się mocno wyprężyłam dociskając się do jego bioder<br />
i można powiedzieć, tak trzymając mnie za grzywę, dojechaliśmy do<br />
końca, ja przy tym mocno krzycząc w euforii podniecenia. Oboje padliśmy<br />
obok siebie i przez dłuższą chwilę tylko na siebie patrzyliśmy oczami<br />
pełnego szczęścia. Janusz oprzytomniał pierwszy, umył się, nalał do<br />
szklaneczek, po czym podając mi moją mocno pocałował i wygonił do<br />
łazienki, bo mieliśmy zejść na kolację.</p>
<p>Rzeczywiście dłuższą chwilę to trwało, ale doprowadziłam się do<br />
jakiegoś tam ładu, widząc, że Janusz zakłada elegancką koszulę ja też<br />
wyjęłam, można powiedzieć pół wizytową czarną sukienkę, doprowadziłam<br />
swoje włosy do porządku, poprawiłam makijaż i zeszliśmy w to samo<br />
miejsce, gdzie byliśmy poprzedniego dnia. Przy stołach było widać sporo<br />
osób, przeważało młode pokolenie, powitał nas ten sam Pan, który<br />
poprzedniego dnia puszczał płyty, nasze miejsce było zarezerwowane,<br />
zamówiliśmy sobie po drinku i poszliśmy do stołu wybrać sobie coś na<br />
przekąskę.</p>
<p>Zdążyliśmy usiąść, puknąć się szklaneczkami wznosząc toast za nasz<br />
wieczór, po czym z głośników popłynęło to samo TANGO, co wczoraj. W<br />
oczach błysk i już byliśmy na parkiecie. Szanowna młodzież nie zdążyła<br />
się jeszcze zorientować o co chodzi, kiedy my już płynęliśmy po sali.<br />
Nie wiem, czy ich zamurowało, ale przez dłuższą chwilę nikt nie wszedł<br />
na parkiet. Po tangu &#8220;Bo do tanga trzeba dwojga&#8221; Budki Suflera Pan<br />
puścił tango argentyńskie La Comparsita ( nie wiem, czy to się tak<br />
pisze, nie znam hiszpańskiego ). No to już był sam szał. Parkiet był<br />
tylko nasz a młodzież patrzyła jak się tańczy tango mając partnerkę,<br />
która dolega całym ciałem do partnera.</p>
<p>To było coś wspaniałego tak rozpływać się w tańcu, po tym tangu<br />
przyszły inne melodie i okazało się, że z nimi tez dajemy sobie radę.<br />
Usiedliśmy odpocząć, coś przejedliśmy, mnie bardzo smakowało jajko w<br />
szynce, po czym znowu Pan operujący płytami zrobił nam przyjemność,<br />
puszczając walca. Kto dzisiaj umie płynnie zatańczyć walca, a jeszcze w<br />
lewo, tylko starsze pokolenie. Płynęliśmy po sali a wokół nas stali<br />
młodzi ludzie patrząc, jak my to robimy. Jeden walc przeszedł w drugi -<br />
Nad pięknym modrym Dunajem. Sama klasyka, skończyliśmy, dostając od<br />
uczestników spotkania duże brawa.</p>
<p>Znowu z głośników płynęła muzyka, myśmy cały czas tańczyli. Było już<br />
po północy, gdy przyszedł do nas Pan operujący muzyką, pytając nas, czy<br />
interesuje nas Rock &#8211; and &#8211; Roll. Nas pytać o takie rzeczy. Przecież to<br />
my jesteśmy pokoleniem wychowanym na tej muzyce. Pan powiedział, że ma<br />
kilka płyt, myśmy popatrzyli po sobie, ale poprosiliśmy Pana, aby<br />
poczekał, pójdziemy się przebrać. Tańczyć Rock &#8211; and &#8211; Rolla w<br />
wizytowej sukience się nie da.</p>
<p>Poszliśmy do pokoju, ja założyłam obcisłą bluzeczkę bez rękawów i<br />
naprawdę mini spódniczkę, Janusz założył dżinsy i podkoszulkę i tak<br />
zeszliśmy na salę. Nie da się ukryć, zewnętrznie ubyło mam trochę lat.<br />
Po sali poszedł jeden jęk, usiedliśmy przy stoliku, stuknęliśmy się<br />
szklaneczkami, za pomyślność naszego tańca i gdy skończyła się trwająca<br />
melodia Pan puścił klasykę rock &#8211; end &#8211; rollową. Nie przypuszczałam, że<br />
po tylu latach będę tak fruwać. Przypominały mi się studenckie czasy i<br />
studenckie ubawy.</p>
<p>Wtedy już panował Big &#8211; Beat, ale w szanujących się klubach jeszcze<br />
tańczono Rock &#8211; end &#8211; rolla. Tak, ale to było wiele lat temu, a tutaj<br />
wspaniale prowadzący Janusz i wirująca sala. Młodzież stanęła jak<br />
wryta, kiedy wyszedł nam pierwszy przerzut przez plecy, za następne<br />
dostaliśmy gromkie brawa. Nie wiem, jak długo to trwało, ale zmieniło<br />
się kilka melodii, zanim zeszliśmy z parkietu. Siedzieliśmy przy<br />
stoliku cali szczęśliwi, nie wiem, czy ktoś jest dzisiaj w stanie<br />
zrozumieć, co znaczy być upojonym tańcem.</p>
<p>Niestety, to nie był koniec naszych tańców. W pewnym momencie do<br />
naszego stolika podeszło kilka młodych osób, jeden z młodzieńców<br />
trzymał na tacy szampana i wręczając mi tę tacę powiedział, że to dla<br />
nas za pokaz tańca, jaki im zrobiliśmy, ale również prośba, abyśmy<br />
ponownie zatańczyli tango i walca, bo oni chcieli by się nauczyć.<br />
Popatrzyliśmy po sobie i zbaranieliśmy, po czym Janusz powiedział, że<br />
dobrze, ale za chwilę, musimy iść się przebrać. W pokoju Janusz wyjął<br />
białą koszulę, no i garnitur, ja włożyłam na siebie, można powiedzieć,<br />
koktajlowa sukienkę, na cienkich ramiączkach, duży dekolt, z tyły plecy<br />
gołe po linie stanika, mocno dopasowaną, ale z bardzo dużym rozcięciem<br />
z boku. Każdy mój ruch noga powodował, że była ona widoczna aż po same<br />
biodro. Spojrzeliśmy po sobie, było ekstra i tacy zadowoleni z siebie<br />
wkroczyliśmy na parkiet.</p>
<p>Po sali przeszło jedno wielkie &#8220;Łoł&#8221;, Pan puścił muzykę i zaczęliśmy<br />
tańczyć klasyczne tango z figurami. Przebrzmiała pierwsza melodia,<br />
poprosiliśmy naszych sponsorów próbując im wytłumaczyć, że taniec<br />
klasyczny wymaga określonej oprawy, prezentując nasze stroje. Następnie<br />
zgodnie z ich prośbą pokazaliśmy kilka podstawowych kroków, po czym Pan<br />
ponownie puścił muzykę i zaczęliśmy taniec. Podobnie, następnie<br />
pokazaliśmy podstawowe kroki walca i zaczęła grać muzyka, na przemian<br />
tango i walca. Myśmy wirowali w środku, a wokół nas kilka par młodych<br />
ludzi. I ten nieprzerwany taniec trwał aż do końca, to znaczy do<br />
godziny drugiej, kiedy już kończono pracę.</p>
<p>Ostatnie tango było dla wszystkich, po czym, po dopiciu ostatniej<br />
lampki szampana i otrzymując brawa, odpłynęliśmy do pokoju. Tutaj,<br />
będąc w doskonałych humorach, ale potwornie zmęczeni, zrzuciliśmy z<br />
siebie ubrania i upojeni tym tańcem położyliśmy się spać. Czy doszło<br />
między nami w tym momencie do zbliżenia &#8211; NIE, bo ono nie było w tym<br />
momencie potrzebne. Szczęśliwi, przytuliliśmy się do siebie i tacy<br />
zasnęliśmy. Natomiast ranek był już zupełnie inny. Obudziliśmy się<br />
chyba jednocześnie, poprosiliśmy śniadanie do pokoju, sami robiąc w tym<br />
czasie toaletę. Wypiliśmy po kilka łyków kawy, po czym przywarliśmy do<br />
siebie niesamowicie mocno. Usta nasze nie mogły się rozłączyć, języki<br />
mówiły i mówiły i nie mogły się nagadać. Ręce zaczęły szukać miejsc,<br />
które dają tyle satysfakcji.</p>
<p>Chyba ja pierwsza dotknęłam jego pałki, moment później on już<br />
pieścił moją Cipkę, aż przyszedł ten moment, kiedy ja się<br />
wyprostowałam, rozsunęłam nogi na bok a on już był we mnie. I podobnie<br />
jak poprzednim razem, widać było to perfekcyjne opanowanie ruchów, bo<br />
każdy czułam niesamowicie mocno, każdy dawał to narastające<br />
podniecenie, aż do całkowitego obłędnego spełnienia. Jeszcze chwilę na<br />
sobie leżeliśmy, ale przypomnieliśmy sobie, że mamy do zjedzenia<br />
śniadanie. Znowu kilka łyków kawy, zjedliśmy, to co nam dali, bo przed<br />
każdym z nas droga powrotna do domu i jakby kończąc śniadanie,<br />
stuknęliśmy się szklaneczkami z sokiem.</p>
<p>Ten gest spowodował, że ponownie nasze usta zwarły się, nasze ręce<br />
szukały naszych miejsc namiętności, ale tym razem to ja przejęłam<br />
inicjatywę, położyłam go na plecach, po czym sama najpierw swobodnie na<br />
nim usiadłam, a poczuwszy odpowiednio jego pałkę pod moją Cipką<br />
uniosłam się, wsuwając ją sobie do środka. Janusz wyprostował ręce,<br />
pieszcząc moje piersi, po czym chwycił mnie mocno za biodra, powodując,<br />
że czułam go wspaniale. Ale tego było nam mało. Ostrożnie wyprostowałam<br />
nogi, Janusz się uniósł i przywarliśmy do siebie całymi ciałami.<br />
Trzymając mocno moje biodra systematycznie zaczął prężyć swoje, usta<br />
nasze zwarte do bólu, w efekcie czego przyszedł wspaniały efekt<br />
spełnienia. Jeszcze chwila bardzo namiętnego odpoczynku i trzeba było<br />
się zbierać. Zapakowane do samochodu bagaże, ostatnie objęcie, uścisk<br />
ramion i w drogę. Czy ta droga była trudna &#8211; nie, bo wracałam do domu<br />
mając w pamięci fantastyczny wieczór i poranek z kawą w łóżku. I to<br />
jest to, co mnie daje wyjątkowe zadowolenie i satysfakcję.</p>
<p>Kończąc to opowiadanie chciała bym zwrócić Waszą uwagę na element<br />
przypadkowości. Już wiele razy w życiu przekonywałam się, że nie jedno<br />
zdarzenie było konsekwencją całkowitego przypadku. Tak samo było i tym<br />
razem, przecież to absolutny przypadek, że usiadłam przy tym stole,<br />
przy którym siedział Janusz, absolutny przypadek, że poprosił mnie do<br />
tańca i absolutny przypadek, że on tak dobrze tańczył. W efekcie<br />
zdarzeń przypadkowych spędziłam wspaniały, niezapomniany wieczór. I w<br />
tym momencie przypomina mi się takie powiedzonko mojej wspaniałej<br />
Babci, która zawsze powiadała &#8220;Planowanie czas stracony, los i tak da<br />
to, co ma być&#8221;.</p>
<p>© Baśka</p>
<p><!--more--></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/tango-w-palacu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nauka Tańca</title>
		<link>http://www.ine.pl/nauka-tanca.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/nauka-tanca.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Był sierpniowy dzień, kiedy otrzymałam list od Janusza, z którym
byłam na naradzie w czerwcu, wyjaśniając, że przesyła mi otrzymany list
od jednego z młodych ludzi, który był obecny podczas naszych tańców.
Jakby po fakcie okazało się, że jeden z tych młodych ludzi dotarł,
poprzez recepcje hotelu, do adresu Janusza, następnie przez biuro usług
telefonicznych ustalił numer telefonu i zadzwonił, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był sierpniowy dzień, kiedy otrzymałam list od Janusza, z którym<br />
byłam na naradzie w czerwcu, wyjaśniając, że przesyła mi otrzymany list<br />
od jednego z młodych ludzi, który był obecny podczas naszych tańców.<br />
Jakby po fakcie okazało się, że jeden z tych młodych ludzi dotarł,<br />
poprzez recepcje hotelu, do adresu Janusza, następnie przez biuro usług<br />
telefonicznych ustalił numer telefonu i zadzwonił, pytając, czy może<br />
napisać list. Janusz zdziwił się tą propozycją, ale wyraził zgodę i</p>
<p>właśnie ten otrzymany list przesłał do mnie.<span id="more-76"></span>Z listu tego wynikało, że czworo młodych ludzi, którzy włączali się<br />
w nasze tańce teraz zapraszają nas ponownie do tego Pałacu, abyśmy<br />
dalej kontynuowali naukę tańca. Zadzwoniłam do Janusza, pytając co on<br />
na to, on stwierdził, że nie widzi problemu, poza jednym, termin. Po<br />
analizie naszych spraw i wyjazdów zawodowych okazało się, że możemy<br />
pojechać do tych ludzi dopiero w trzeci weekend września. Taki termin<br />
został zaproponowany i przyjęty.</p>
<p>Długo nie mogłam doczekać się umówionego wrześniowego piątku,<br />
zarówno z racji spotkania z Januszem, jak i spotkania z młodymi ludźmi.<br />
Była prawie siódma, gdy dojechałam na miejsce, na parkingu stał już<br />
samochód Janusza, weszłam do recepcji, a Pan rozpoznając mnie,<br />
poinformował, że mam iść do tego samego pokoju, gdzie kiedyś byłam.<br />
Bardzo się ucieszyłam, ale w tym miejscu mała dygresja.</p>
<p>Te osoby, które muszą dużo podróżować doskonale wiedzą, co to znaczy<br />
nie być w danym miejscu obcym, jak wiele to znaczy, kiedy wchodząc do<br />
takiego czy innego miejsca personel wita cię, jak starego znajomego.<br />
Toteż ucieszona poszłam do pokoju, a tam na stole piękny bukiet róż i<br />
chłodzący się szampan. Rzuciłam torbę i zwarliśmy się w uścisku<br />
powitania. Trwał on chwilę, podczas której spadały z nas poszczególne<br />
części garderoby, a gdy byliśmy już nadzy i chciałam już wskoczyć do<br />
łóżka, Janusz powiedział &#8211; jeszcze szampan. Otworzył, nalał do<br />
kieliszków i wzniósł toast &#8211; za nasze spotkanie i za naukę tańca.</p>
<p>Nie kryję, że zachłannie wypiłam cały kieliszek, po którym już<br />
leżeliśmy na łóżku, usta nasze mocno do siebie przywarły a ręce szukały<br />
tych wspaniałych miejsc namiętności. Nie musiały długo szukać i kładąc<br />
się równo na wznak dałam mu znać, że już go chcę. Podnosząc się,<br />
kurtuazyjnie pocałował, a właściwie lekko przygryzł sterczące Brodawki,<br />
po czym wszedł we mnie. Oczekiwanie i stopień podniecenia spowodowały,<br />
że czułam go doskonale, każde jego pchnięcie było jakby wejściem na<br />
następny stopień drabiny, coraz wyżej i wyżej i przyszedł moment<br />
osiągnięcia celu. Strzelił we mnie, a ja cała drżałam w ekstazie<br />
orgazmu.</p>
<p>Chwilę ochłonęliśmy i musieliśmy się zbierać, bo przecież byliśmy<br />
umówieni na godzinę 21-szą. Ja założyłam czarną jedwabną sukienkę, z<br />
gołymi ramionami, na bardzo cienkich ramiączkach, z wszytymi<br />
miseczkami, mocno opiętą w biuście i talii, z dużym dekoltem w karo, z<br />
tyłu dochodzącym do linii łopatek, odciętą w pasie, z marszczoną długą<br />
kloszową spódnicą. Pod spód założyłam mocno wycięte czarne figi. Celowo<br />
nie założyłam halki, aby był efekt przeźroczystości spódnicy. Na to<br />
założyłem cienki jedwabny szal. Janusz założył kompletny ciemno<br />
granatowy garnitur z kamizelką, lśniąco białą koszulę i elegancką<br />
niebieską dużą muszką.</p>
<p>Tak ubrani zeszliśmy do sali. Zapraszający nas goście siedzieli przy<br />
odrębnym stoliku, rezerwując dla nas miejsca. Gdy nas spostrzegli,<br />
wstali i widać było ich twarzach radość ze spotkania, a jeden z Panów<br />
wręczył mi również bukiet pięknych róż, będę miała co wieźć do domu.<br />
Młodzi ludzie starali się dorównać nam ubiorami, Panie były w<br />
sukienkach, Panowie w garniturach. Dokonaliśmy prezentacji,<br />
przedstawiając się, okazało się, że nasi znajomi są studentami<br />
trzeciego i czwartego roku tutejszej uczelni &#8211; Monika, Małgorzata,<br />
Marek i Andrzej. Zasiedliśmy do kolacji, Marek kieliszkiem szampana<br />
wzniósł toast za wspólną zabawę i zaczęła grać muzyka.</p>
<p>Umówiliśmy się, że pierwszy taniec zatańczymy my, oni nas będą<br />
obserwowali, w następnych będziemy się wymieniać parami Dobrze, że<br />
zrobiliśmy taką umowę, bo po pierwszych tańcach już ani jednego nie<br />
zatańczyłam z Januszem, wszystkie z Markiem lub Andrzejem, Janusz<br />
również przemiennie, to z Moniką, to z Małgorzatą.</p>
<p>Okazało się, że ta nauka tańca nie była taka trudna i już przed<br />
północą, zarówno Panie jak i Panowie zupełnie dobrze sobie radzili. Im<br />
dłużej trwała zabawa, tym lepiej nam szło. Oczywiście, zdecydowanie<br />
prościej było z tangiem niż walcem, szczególnie kręconym w lewo, ale<br />
zabawa była bardzo przyjemna i nie bardzo wiadomo kiedy zrobiła się<br />
godzina druga. Ja na to nie zwróciłam uwagi, ale młodzi ludzie uznali,<br />
że jak na początek to wystarczy, teraz trzeba odpocząć, proponując<br />
jednocześnie powtórkę następnego dnia.</p>
<p>Oboje z Januszem uznaliśmy tę propozycję za rozsądną i zaczęliśmy<br />
iść do pokoju. Idąc na górę, w pewnym momencie młodzi ludzie<br />
zaproponowali, abyśmy, już w luźnych strojach zeszli do nich na małą<br />
lampkę koniaku. Ja , jak to ja, zanim pomyślę, powiem, więc zapytałam -<br />
czy można w piżamach. Marek stwierdził, że nie widzi przeszkód i na tym<br />
się rozstaliśmy. Weszliśmy do pokoju, ja spojrzałam na Janusza, on na<br />
mnie i spytałam &#8211; czy w sprzyjających okolicznościach idziemy na<br />
całość. Janusz stwierdził, czemu nie. Rozebraliśmy się, szybki natrysk<br />
i gotowi. Ja założyłam krótką, jedwabną, mocno prześwitującą koszulkę,<br />
Janusz dwuczęściową piżamę &#8211; szorty i bluzkę i tak wystrojeni zeszliśmy<br />
do umówionego pokoju.</p>
<p>Był to bardzo elegancki apartament, w kącie płonący kominek, po<br />
przeciwnej stronie dwie duże sypialnie. Na meblach rozstawione były<br />
płonące świece. Andrzej podszedł z tacą niosąc napełnione kieliszki<br />
koniaku, podał nam, podał pozostałym gościom i dziękując za udany<br />
wieczór zaproponował podziękowanie nam w szczególny osobisty sposób.<br />
Tutaj znowu moja wada &#8211; zanim pomyślę &#8211; powiem, więc spytałam, jak by<br />
to miało wyglądać. Zanim otrzymałam odpowiedź Marek i Andrzej już stali<br />
przy mnie, Janusza obstąpiły dziewczyny.</p>
<p>Owszem, podczas tańców kokietowałam chłopaków, tuląc się do ich<br />
twarzy, czy głaszcząc ich za uszami, ale nie przypuszczałam aż tak<br />
mocno to na nich podziała. Panowie wskazali mi jedną sypialnię, a Panie<br />
Januszowi drugą sypialnię, myśmy spojrzeli po sobie, parsknęliśmy<br />
śmiechem i popijając następny łyk koniaku, ruszyliśmy we wskazanych<br />
kierunkach. Co dziewczyny robiły z Januszem, mogę się tylko domyślać.</p>
<p>Panowie delikatnie prowadząc mnie w kierunku swojej sypialni już<br />
trzymali swoje dłonie na mojej Pupie. Gdy tylko weszliśmy, obróciłam<br />
się twarzą do nich, chwyciłam koszulkę, jednym ruchem zdjęłam ją przez<br />
głowę i patrząc im prosto w oczy zapytałam &#8211; co dalej ? Patrząc, że są<br />
trochę zdziwieni zrobiłam krok do tyłu i położyłam się na łóżku. Trochę<br />
się ośmielili, ułożyli się obok mnie a ręce ich zaczęły zwiedzanie<br />
mojego ciała. Czując narastające podniecenie prawą ręką zaczęłam lekko<br />
spychać Andrzeja w dół, lewą zaś zaczęłam podciągać pałeczkę Marka ku<br />
górze.</p>
<p>Obaj zorientowali się, o co chodzi i po chwili Andrzej już buszował<br />
językiem w Cipce, a Marek był na tyle wysoko, że lekko przekręcona<br />
mogłam wziąć jego pałkę w usta. Tym sposobem czułam obu jednocześnie.<br />
Byli to młodzi ludzie, więc nie wystawiając ich na zbyt długie<br />
czekanie, przerwałam na moment te pieszczoty, ułożyłam Marka równo<br />
przed sobą, aby móc dalej pieścić ustami jego pałkę, a samo położyłam<br />
się na brzuchu, ramiona miałam na wysokości bioder Marka, a Andrzej już<br />
moje podciągał do góry, sama mu w tym pomogłam, rozsuwając nogi.</p>
<p>Wyczekałam moment, kiedy wszedł we mnie, wówczas ja pochłonęłam w<br />
całości pałkę Marka i zaczęła się wspaniała jazda. Co Andrzej pchnął<br />
mnie, wbijając się coraz mocniej, to Marek mu odpowiadał, wyrzucając<br />
swoje biodra w górę, tym sposobem jego pałka wpadała głębiej w moje<br />
usta. Aż przyszedł moment spełnienia, czując narastające podniecenie<br />
Andrzeja lekko zacisnęłam zęby na pałce Marka i obaj strzelili<br />
jednocześnie, wydając z siebie krzyk zadowolenia. Odczekując stosowną<br />
chwilę zostawiłam obu Panów i poszłam się umyć, a następnie ponownie<br />
wróciłam do łóżka, w momencie, kiedy oni poszli do toalety.</p>
<p>Wrócili, niosąc napełnione kieliszki koniaku, symbolicznie się<br />
stuknęliśmy, po czym opuściłam ręce w dół, chwytając zmęczone pałeczki<br />
oby Panów. Spojrzeli, a ja, jakby nie widząc ich spojrzeń, zaczęłam<br />
klękać, aż przyszedł moment, kiedy obie pałeczki były na wysokości<br />
moich ust, więc zaczęłam je pieścić ustami. To jedną, to drugą, aż po<br />
mału zaczęły &#8220;nabierać życia&#8221;, wówczas położyłam płasko Marka, usiadłam<br />
na nim i podtrzymując rosnącą już pałkę wsadziłam w Cipkę. Gdy już<br />
miałam ja mocno w sobie i czułam, że znowu rośnie, lekko wyprostowałam<br />
się, aby móc obrócić się w kierunku pałki Marka i wziąć ja w usta.<br />
Mając mocno ją w ustach zaczął się pewnego rodzaju pionowy ping pong.<br />
Co Marek uniesie mnie na swoich biodrach, to Andrzej dociskał mnie w<br />
dół, wsuwając swoja pałkę coraz głębiej. Marka pałka wpychała się od<br />
dołu, Andrzeja pałka wpychała się od góry aż po pewnym czasie czułam ją<br />
już gdzieś bardzo głęboko. Ręce Marka obejmowały moje biodra, moje ręce<br />
obejmowały biodra Andrzeja, a jego ręce przytrzymywały oją głowę.</p>
<p>W tym pełnym zespoleniu dojechaliśmy do końca i znowu poczułam dwa<br />
strzały, od dołu i od góry. Andrzej strzelając w moje usta lekko<br />
wysunął się, tym sposobem byłam w stanie wydać z siebie jęk radości i<br />
zadowolenia. Wychodząc z łazienki zobaczyłam wychodzącego z drugiej<br />
sypialni roześmianego Janusza, oraz roześmiane i zadowolone dziewczyny.<br />
Janusz był już ubrany w szorty i trzymał w ręku bluzkę od swojej<br />
piżamy. Ja niewiele myśląc założyłam ją na siebie i tak ubrani, biorąc<br />
po drodze kieliszki koniaku, poszliśmy do swojego pokoju. Po wejściu<br />
stuknęliśmy się nimi, a ja stwierdziłam &#8211; a nie mówiłam, że idziemy na<br />
całość. Uśmiechnęliśmy się i wtuleni w siebie usnęliśmy.</p>
<p>Była prawie 10-ta, jak się obudziliśmy, Janusz zadzwonił po<br />
śniadanie, a ja spojrzałam, że na stoliku stoją nasze nie dopite<br />
kieliszki z koniakiem, więc po nie sięgnęłam i wznosząc toast &#8211; za<br />
pomyślność dzisiejszego dnia, wypiliśmy je do dna. Po chwili przyszedł<br />
kelner przynosząc nam śniadanie, a widząc nas jeszcze mocno w pościeli,<br />
jakby mimo chodem stwierdził, że w piwnicy jest bardzo ładna sauna i<br />
jeżeli sobie życzymy, to możemy skorzystać. Podziękowaliśmy za<br />
śniadanie i informację i wzięliśmy się do śniadania. Ale o dziwo, jakoś<br />
szybko je zjedliśmy, ja jakoś od niechcenia przeciągnęłam się w łóżku i<br />
widząc to Janusz spytał, czy może nie warto by było trochę odświeżyć<br />
się po tej nocy w saunie, tym bardziej, że byliśmy, można powiedzieć,<br />
po wstępnej toalecie.</p>
<p>Popatrzyłam na zegarek, prawdę powiedziawszy mieliśmy cały dzień do<br />
dyspozycji, więc właściwie czemu nie mieliśmy sobie trochę odpocząć.<br />
Janusz zadzwonił, na którą mogli byśmy mieć te saunę, okazało się, że<br />
za jakieś piętnaście minut będzie wolna, bo poprzednicy już skończyli i<br />
pani kończy sprzątać. Więc dopiliśmy śniadaniowy soczek, ubraliśmy się<br />
w szlafroki i zeszliśmy do wskazanego miejsca. Było to dosyć duże<br />
pomieszczenie, w dwóch przeciwległych kątach stały piece, z na boki, z<br />
jednej i drugiej strony rozchodziły się dosyć szerokie podesty,<br />
pierwszy na wysokości kolan, drugi o około pół metra wyżej. Nie sądzę,<br />
aby to był przypadek, ale w saunie już byli nasi znajomi.</p>
<p>Uśmiechnęliśmy się do siebie, po czym ja z Januszem usiadłam na<br />
dolnym podeście, opierając ramiona o wyższy. Minęła dobra chwila,<br />
zaczęliśmy się pocić, Janusz rozcierał mnie, ja jego, aż w pewnym<br />
momencie poszliśmy pod prysznic, zmyć ten pierwszy bród i ochłodzić<br />
się. Wróciliśmy praktycznie na to samo miejsce, ja położyłam się na<br />
ławce w jedną stronę, Janusz w drugą i tak chwile leżeliśmy. Nie<br />
zwróciliśmy uwagi, że szanowna nasza młodzież wymienia miedzy sobą<br />
jakieś porozumiewawcze znaki. Ja już byłam mokra, ale nie chciało mi<br />
się ruszyć, za to wychodziła Monika i jakby od niechcenia powiedziała<br />
do mnie &#8211; chodź. Wstałam, a ona poprowadziła mnie pod prysznic. Była<br />
młodą, dobrze zbudowaną dziewczyną, stanęła naprzeciwko mnie i patrząc<br />
na moje Piersi spytała, czy może je dotknąć.</p>
<p>Odpowiedziałam, że tak i po chwili jej ręce pieściły moje Piersi.<br />
Wykonując odpowiednie ruchy spowodowała, że za moment moje Brodawki już<br />
były bardzo wydatne. To jest trochę dziwne, bo w stosunku do całości<br />
Piersi Brodawki w stanie podniecenia są wyjątkowo duże, mocno<br />
sterczące. Minęła jakaś chwila, z sauny wyszli chłopcy mówiąc, że<br />
Małgosia już zajęła się Januszem i weszli pod ten sam prysznic, stając<br />
za naszymi plecami. Ale nam już zaczynało być chłodno, Monika wyszła<br />
pierwsza, chwyciła duży ręcznik i rozłożyła go na podłodze, po czym<br />
trzymając mnie wymownie za rękę wskazała, abym na nim usiadła, usiadła<br />
obok, za moimi plecami pojawił się Marek, pociągając je do tyłu.</p>
<p>Tym sposobem leżałam równo na podłodze, Marek podłożył mi pod głowę<br />
złożony ręcznik klęcząc przy mnie, jego pałka znalazła się na wysokości<br />
moich ust. Natomiast Monika zwinnie się obróciła, zwinęła szybko leżący<br />
najbliżej ręcznik, podłożyła mi pod biodra i delikatnie, aczkolwiek<br />
stanowczo rozsunęła moje nogi, ja rozumiejąc jej gest, lekko je<br />
podkurczyłam, po czym ona zanurzyła swoją twarz w tej czeluści i po<br />
chwili poczułam jej języczek urzędujący w mojej Cipce.</p>
<p>Natomiast Andrzej, odczekawszy moment, kiedy Monika &#8220;przylepi&#8221; się<br />
do mojej Cipki, podciągnął jej biodra i wszedł w nią od tyłu. Takim<br />
&#8220;tramwajem&#8221; to ja jeszcze nie jechałam, w ustach miałam pałkę Marka, w<br />
Cipce buszowała Monika, a w jej Cipkę wbijał się Andrzej. Było to<br />
niesamowite wrażenie, gdy Andrzej pchnął Monikę, ta wbijała się w moją<br />
Cipkę, powodując jednocześnie, że przesuwałam się do przodu, ale tam<br />
czekała na mnie pałka Marka, który za moment odbijał w druga stronę,<br />
starając się wejść w moje usta jak najgłębiej, ja prężąc się stawiałam<br />
opór Monice, a Monika stawiała opór Andrzejowi.</p>
<p>Jak długo to trwało nie mam pojęcia, ale ja osiągnęłam niesamowity<br />
poziom podniecenia. Pierwszy skończył Andrzej wbijając się ze wszystkim<br />
Monice, po chwili czuję, jak pęcznieje Pałka Marka i za moment strzela<br />
w kierunku moich piersi strumieniem spermy. To już spowodowało pełny<br />
odlot, ale jeszcze Monika buszowała w mojej Cipce, przypinając się<br />
teraz do Łechtaczki. Tego już nie wytrzymałam, rzucając się w drgawkach<br />
namiętności osiągnęłam pełny orgazm.</p>
<p>Okazało się, że nasza wizyta w saunie została uprzedzona i<br />
towarzystwo się odpowiednio przygotowało, przynosząc schłodzonego<br />
szampana i kilka butelek napoi. Wypiliśmy za wspólne pieszczoty i już<br />
&#8220;grzecznie&#8221; odbyliśmy następne wejście do sauny, następnie mycie,<br />
wycieranie i wyjście do pokoi. Przyszliśmy i nie wiem kiedy, wtuleni w<br />
siebie zasnęliśmy.</p>
<p>Ja obudziłam się pierwsza, widząc mnie krzątającą się, stwierdził,<br />
że nie ma ochoty jeszcze wstawać i odwróciwszy się na drugi bok zaczął<br />
spać dalej. No to ja postanowiłam iść do naszych znajomych odnieść<br />
kieliszki po koniaku, ale przede wszystkim poszukać swojej koszulki<br />
nocnej, którą zostawiłam, wychodząc w nocy w Janusza bluzce. Zapukałam<br />
do drzwi i usłyszawszy zaproszenie, weszłam.</p>
<p>Okazało się, że chłopcy są sami, bo dziewczyny pojechały do miasta,<br />
coś załatwić. Mając taką okazję, postanowiłam ja wykorzystać.<br />
Poprosiłam, aby wyszli z łóżek, i w tym momencie stwierdziłam, że są<br />
nago, bo ubranie leżało gdzieś na bokach. Stałam na środku pokoju i<br />
kiwałam palcem, aby do mnie podeszli, a gdy tylko byli w zasięgu moich<br />
rąk, chwyciłam ich pałki i zaczęłam lekko masować. Po chwili poczułam,<br />
jak pęcznieją, ale tym razem chciałam ich mieć bardzo mocnych. Aż<br />
przyszedł taki moment, że ich pałki stały bardzo mocno na baczność.<br />
Stojąc tak na środku pokoju, kazałam im się nie ruszać, a sama poszłam<br />
na moment do łazienki. Wzięłam duży ręcznik, pierwszym napotkanym<br />
kremem posmarowałam sobie dokładnie krocze, w szczególnie Pupcię i<br />
pozostawiając sobie resztkę na ręku wyszłam do nich.</p>
<p>Kazałam Andrzejowi rozłożyć ręcznik na stole, następnie kazałam mu<br />
na nim usiąść, ale tylko na krawędzi, rozsunęłam jego nogi a stojącą<br />
pałkę lekko posmarowałam, co wzbudziło jego zdziwienie. Następnie<br />
przysunęłam bokiem krzesełko, weszłam na nie i odwróciwszy się tyłem do<br />
Andrzeja przez głowę powiedziałam mu, że ma prosto trzymać pałkę i<br />
celował w Pupę, sama zaś ostrożnie zaczęłam na nią się opuszczać.<br />
Młodzi chłopcy, bo młodzi, ale ich pałki nie do pogardzenia,<br />
szczególnie, kiedy jedna wbijała się w moja Pupę. Czułam ja bardzo<br />
dobrze, wypełniła mnie w całości. Gdy poczułam, że już całkiem weszłam<br />
dałam Markowi znać, że ma chwycić moje nogi, odsunąć krzesełko, a<br />
samemu, wykorzystując powstałe miejsce, zbliżyć się do mnie i wejść w<br />
moją Cipkę.</p>
<p>Popatrzył na mnie i trochę speszony stwierdził &#8211; ja pierwszy raz w<br />
takiej pozycji. Uśmiechnęłam się, ręką pomogłam mu się usadowić w<br />
gniazdku, ale gdy już je poczuł, wiedział, co ma robić. Ja też to<br />
poczułam, kiedy wpychał się we mnie, a gdy już wszedł i nabrali<br />
przemiennego rytmu całą trójką odpłynęliśmy w pełnym stanie uniesienia.</p>
<p>Wysunął się ze mnie, ja zeszłam z Andrzeja i obaj dziękując mi<br />
stwierdzili, że nie spodziewali się, aby w programie nauki tańca były<br />
takie pozycje. Dałam im po buziaku i wróciłam do pokoju. Janusz jeszcze<br />
spał, ale uznałam, że już czas się budzić, więc delikatnie zsunęłam<br />
pościel, on odruchowo położył się na wznak, dając mi tym samym<br />
możliwość dobrania się do jego pałki. Gdy już poczuł, że jest w moich<br />
ustach, lekko podtrzymując moja głowę włączył się do pieszczot, a gdy<br />
już jego pałka zrobiła się odpowiednio sztywna, weszłam na niego,<br />
zajmując pozycje na jeźdźca.</p>
<p>Już w tym momencie się wybudził, chwycił mnie mocno za biodra i<br />
prężąc swoje doprowadził nas do stanu maksymalnego podniecenia i<br />
orgazmu. Znowu toaleta, ale tym razem grzeczna, bo oboje zgłodnieliśmy<br />
i postanowiliśmy iść coś zjeść. O dziwo, obiad wszedł nam bez<br />
problemów, a po obiedzie zarządziłam sjestę, bo od 20-tej znowu tańce w<br />
umówionym towarzystwie.</p>
<p>Równo o 20-tej zeszliśmy do sali, a tam niespodzianka. Okazało się,<br />
że nasze towarzystwo podwoiło się. Ten wyjazd dziewczyn do miasta, to<br />
było pochwalenie się tymi tańcami i zaproszenie większej grupy<br />
znajomych. Przybyli nowi znajomi, którzy nie chcieli wierzyć, że można<br />
się bawić przez cały wieczór przy tego rodzaju muzyce i wręcz przyszli<br />
przekonać się. No i przekonali się, jak zabrzmiała muzyka i kiedy nasze<br />
trzy pary wystartowały na parkiet. Można było zauważyć na ich twarzach<br />
zdziwienie i zainteresowanie. Postanowiliśmy pomóc naszym młodym<br />
przyjaciołom i zarządziliśmy &#8220;odbijanego&#8221;.</p>
<p>Na początku nie bardzo wiedzieli, o co chodzi, ale już za chwilę<br />
wszystko się wyjaśniło. Ja porwałam się na bardzo wysokiego chłopaka,<br />
ale okazało się, że ma on poczucie rytmy i po chwili już fruwaliśmy w<br />
obrotach walca. To samo było z innymi. Okazało się, że muzyka tamtych<br />
lat też może być interesująca i można się przy niej pięknie bawić.<br />
Widząc te rozbawione twarze trochę po północy wymknęliśmy się z sali,<br />
wróciliśmy do naszego pokoju i ponownie zatopiliśmy się w naszych<br />
pieszczotach.</p>
<p>Tym razem prym wiódł Janusz, mocno podniecając mnie pieszcząc ustami<br />
moją Cipkę, a gdy już płynęły ze mnie strumieniem soki namiętności,<br />
wszedł we mnie, a ja czułam go doskonale. Jego powolne, systematyczne,<br />
ale jednak mocne ruchy powodowały taki odlot, jakich mało. Przyszedł<br />
moment, kiedy krzyczałam i jęczałam, aż poczułam w sobie jego strzał<br />
osiągając niezapomniany orgazm. Taki stan upojenia tańcem i zadowolenia<br />
emocjonalnego spowodował, że sen przyszedł szybko.</p>
<p>Rano obudziliśmy się i patrząc na siebie, wiedzieliśmy, że już<br />
siebie chcemy. Tym razem położyłam się na brzuchu, a Janusz wszedł we<br />
mnie, w jednej strony robiąc to bardzo delikatnie, z drugiej strony<br />
jednak bardzo stanowczo, co dawało niesamowite czucie narastającego<br />
podniecenia, aż do momentu pełnej ekstazy. Po takim powitaniu zjedliśmy<br />
śniadanie, spakowaliśmy się i rozjechaliśmy do swoich domów.</p>
<p>Rozstając się, Janusz spytał, czy może liczyć na następne tańce ze<br />
mną. Odpowiedziałam, że oczywiście. Niestety, minęło dziewięć miesięcy,<br />
zanim mogliśmy się spotkać. Ale gdy przyszedł czerwiec tego roku żadne<br />
z nas nie miało wątpliwości, że musimy się spotkać.</p>
<p>No i właśnie takie spotkanie niedawno miało miejsce, tak, jak<br />
napisałam, klasyczna &#8220;pościelówa&#8221;, ale z tańcami. Tym opowiadaniem<br />
znalazłam się ze swoimi wypowiedziami w czasie teraźniejszym,<br />
jednocześnie kończę pewien etap prezentowanych przeze mnie opowiadań.</p>
<p>Pomiędzy opowiadaniem &#8220;Lekcja seksu&#8221; a tym opowiadaniem jest<br />
przestrzeń trzynastu lat, podczas których miałam różne &#8220;spotkania&#8221;,<br />
niektóre z nich są już opisane, jak chociażby &#8220;Masażyści&#8221;, czy urlop i<br />
jeden z weekendów na wsi. Jeżeli znajdę czas, może opiszę jeszcze kilka<br />
innych &#8220;spotkań&#8221; z minionego okresu czasu, może również będę opisywała<br />
następne, nie dlatego, że się chcę chwalić, ale dlatego, że sprawi mi<br />
to przyjemność.</p>
<p>Jednocześnie, kończąc to opowiadanie ponownie chce wrócić do swojego<br />
zastrzeżenia, żeopowiadania te są mojego autorstwa. Jakakolwiek<br />
zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i<br />
niezamierzona. Opowiadania moje są relacjami moich osobistych doznań, i<br />
są prawdziwe. Ja nie kłamię, bo może to kogoś zdziwi, ale jestem zbyt<br />
leniwa, aby kłamać. Kłamiąc, trzeba już później pamiętać, gdzie, co i<br />
kiedy się do kogo powiedziało. A po co ja mam sobie obciążać takimi<br />
głupotami głowę. Nie kłamiąc zawsze, w każdych okolicznościach powtórzę<br />
to samo, co powiedziałam wcześniej, bo innej wersji nie ma.</p>
<p>I zapewniam Was, że ta zasada naprawdę ułatwia życie !!!</p>
<p>© Baśka</p>
<p><!--more--></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/nauka-tanca.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozrywka w pub&#8217;ie</title>
		<link>http://www.ine.pl/rozrywka-w-pubie.html</link>
		<comments>http://www.ine.pl/rozrywka-w-pubie.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2005 23:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eros</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Jak zwykle w poniedziałki w Pubie pusto, jakaś obściskująca się
parka w kącie, dwóch gości mocno już nagrzanych i jedna osoba przy
barku. Była już 24:00 zamknąć mogłem dopiero za godzine więc z braku
ciekawszych zajęć zacząłem rozmowe z dziewczyną przy barku.
Przychodziła często ale zwylke z znajomymi i nigdy nie było okazji
żeby zamienić więcej niż jedno zdanie. Aż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zwykle w poniedziałki w Pubie pusto, jakaś obściskująca się<br />
parka w kącie, dwóch gości mocno już nagrzanych i jedna osoba przy<br />
barku. Była już 24:00 zamknąć mogłem dopiero za godzine więc z braku<br />
ciekawszych zajęć zacząłem rozmowe z dziewczyną przy barku.</p>
<p>Przychodziła często ale zwylke z znajomymi i nigdy nie było okazji<br />
żeby zamienić więcej niż jedno zdanie. Aż do tego dnia. Gdy zaczęliśmy<br />
rozmawiać sączyła już trzeciego Carlsberga z sokiem, ja byłem już po<br />
dwóch piwach i czterech kieliszkach czegoś mocniejszego (naszczęście<br />
szef zamiast zabraniać to jeszcze pił z nami) tak więc w dobrych<br />
humorach rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim. Okazało sie że ma 28 lat<br />
i jest nauczycielką w gimnazjum. Z wyglądu nic szczególnego &#8211; lekko<br />
puszysta, z ogromnymi piersiami, ale za to z prześliczną buzią. Tego<br />
dnia ubrana w lekki sweterk, sportową spódniczke i adidasy wyglądała<br />
dość zachęcająco.</p>
<p><span id="more-75"></span></p>
<p>Po pół godzinie rozmowy zostaliśmy sami w barze, poprosiła więc o<br />
jakąś wolną piosenkę bo bardzo chciała ze mną zatańczyć. Szybko więc<br />
spełniłem jej prośbę i już po chwili przytulaliśmy sie w rytm Lennego.<br />
Gdy tylko poczułem jej duże piersi na swojej klatce piersiowej odezwała<br />
się męska fizjologia i zaczęło mi sie robić ciasno w majtakch. W tańcu,<br />
cały czas ją przyciskając do siebie wodziłem powoli dłońmi po jej<br />
plecach, biodrach, a czasami i po pośladkach.</p>
<p>Ona zaczęła opowiadać jak to gówniarze których uczy gapią sie na jej<br />
piersi co naprawde podnieca ją niewyobrażalnie, a ona biedna niemając<br />
faceta nie ma później jak rozładować tego. A zabawa samej z sobą już<br />
jej niewystarcza. Gdy tylko to usłyszałem już wiedziałem dlaczego dziś<br />
przyszła sama :&gt;.</p>
<p>Spojrzałem jej w oczy i nieczekając dłużej zacząłem całować w usta,<br />
z początku delikatnie, namiętnie, a po chwili ostro, niemal zwierzęco.<br />
Teraz już moje dłonie wodziły po całym jej ciele bez zahamowania, po<br />
pośladkach, wielkich piersich i wzgórku łonowym co najbardziej sie jej<br />
podobało. Gdy wybiła pierwsza w nocy, zamknąłem lokal i wróciliśmy do<br />
&#8220;tańca&#8221;. Tym razem powoli zaczęliśmy sie rozbierać, najpierw na<br />
podłodze koło nas znalazł się jej sweterek i zaraz za nim stanik. Jej<br />
nagie piersi były niesamowite, duże twarde już z podniecenia sutki<br />
sterczały w moją stronę prosząc wręcz bym je jak najszybciej zaczął<br />
ssać co też uczyniłem.</p>
<p>Były cudowne w moich ustach duże i twarde jak orzechy laskowe no i<br />
znajdowały się na największych piersiach jakie kiedykolwiek widziałem.<br />
Czułem się jak w niebie mogąc ssać lizać i przygryzać je jednocześnie<br />
cały czas ugniatając wolną pierś OBOMA !!! dłońmi.</p>
<p>Po dobrych 5 minutach ona postanowiła się odwdzięczyć. Rozebrała<br />
mnie od pasa w dół i całując zaczęła robić mi laske, gdy sie upewniła<br />
że mój &#8220;mały&#8221; już bardziej nie urośnie, pchnęła mnie na hokera, na<br />
którym usiadłem a ona cały czas pracując dłonią zaczęła mnie całować po<br />
podbrzuszu, długo wodziła językiem wokół mojej męskości gdy w końcu<br />
zaczęła go najpierw lizać, i delikatnie wkładać sobie w usta by po<br />
chwili mocno całego ssać, pieszcząc główkę językiem. Muszę przyznać że<br />
była w tym naprawde dobra, bo długo nietrwało jak oparłem się plecami o<br />
barek zamknąłem oczy i doszedłem do orgazmu, strzelając spermą po całym<br />
lokalu gdy ona obciągała mi obiema rękami.</p>
<p>Gdy skończyłem ona niedając mi nawet chwili na dojście do siebie<br />
usadowiła się obok i stwierdziła, że teraz jej kolej. Zadarłem jej<br />
spódnice do góry, ostro zdjąłem rajstopy razem z majtkami, zacząłem<br />
masować jej cipkę, przy czym znowu przyssałem sie do jej piersi, tym<br />
razem gryząc je mocno, co wywoływało za każdym razem głośne jęknięcie.<br />
Długo jeździłem prawą dłonią po jej &#8220;ustach rozkoszy&#8221;, aż w końcu cała<br />
była pokryta jej wydzielinami. Zacząłem więc wkłądać jej palce w cipkę,<br />
powoli delikatnie cały czas ślizgając się powierzchnią dłoni po jej<br />
najczulszych miejscach.</p>
<p>Palec środkowy wszedł gładko bez żadnego oporu, kilka razy to go<br />
wpychałem to całego wyciągałem, za którymś razem dołączył do niego<br />
drugi, co wywołało u mojej partnerki głośniejsze dyszenie, gdy<br />
dołączyłem trzeci zrobiło cię ciasno, a dziewczyna sapała już jak<br />
parowóz, gdy zorientowałem się że powolutku zaczyna sie zbliżać do<br />
orgazmu, przerwałem, zciągnąłem ją ze stołka i obróciłem tyłem do<br />
siebie, posłusznie monco wypięła swój duży tyłek opierając się na<br />
ladzie barku, gotowa przyjąc mojego spragnionego &#8220;zaganiacza&#8221;.</p>
<p>Szybko założyłem kondoma, mocno rozszerzyłem jej pośladki, i<br />
powolutku delektując się chwilą zacząłęm wypełniać jej wilgotne wnętrze<br />
swoim rozpalonym fiutem. Zacząłem coraz szybciej sie w niej poruszać,<br />
na co pozwalała mi ogromna ilość płynów które zaczęły z niej<br />
&#8220;wyciekać&#8221;, przez chwile trzymając ją za biodra wpychałem swoją<br />
&#8220;maczugę&#8221; do samiuśkiego końca co wywoływało w dziewczynie dreszcze<br />
bólu, później oparłem się o nią pracując jedynie biodrami, natomiast<br />
dłońmi cały czas ściskając jej przeogromne piersi które w tej pozycji<br />
swobodnie wisiały.</p>
<p>To było naprawde jednorazowe uczucie móc dotykać coś tak wielkiego,<br />
długo więc nietrwało gdy zacząłem dochodzić i przeżywając mocny orgazm<br />
skończyłem w środku. Ona całkowicie mnie zaskakując uklękła przede mną<br />
i wkłądając sobie palce głeboko w pochwe zaczęłą lizać mojego<br />
słabnącego kutasika przez kondoma którego zdjęła dopiero po dobrych<br />
pięciu minutach, chwile jeszcze possała moją pałke cały czas pieszcząc<br />
się dłońmi i ona także dostała orgazmu. Szybko się ubraliśmy i<br />
wyszliśmy z pubu, każdy w swoją stronę, na dowidzenia ścisnęłą mnie<br />
przez spodnie za jajka i wsunęła za koszulke 50 zł.</p>
<p>I tak się zakończył kolejny nudny poniedziałek w pracy.</p>
<p>© Łukasz F.</p>
<p><!--more--></p>
<div style='clear:both'></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ine.pl/rozrywka-w-pubie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

